Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Hej, ale ale... Hamuj piętą! Jakie kasowanie konta? Tyle pięknych rzeczy do śmieci? Przecież tu mężczyźni do księżyca będą wyli! Ten tydzień to na lekki detoks tylko miał być. Do tego zalecam kontemplację buddyjskiej drogi środka ;) Broda do góry! Poezja się Ciebie domaga!  
    • @Magdalena Zapach kobiety Czuję jak Pacino Niewidomymi Oczami widzę Palcami badam Reakcję galwaniczną Skóry Drżenie mięśni Łuki żeber Lepkie moje myśli            
    • @Maciej Szwengielski Pańskie rozważania na temat sumienia wydają mi się uprawianiem filozofii czy socjologii jedynie dla intelektualnego sportu. Oczywiście absolutnie popieram takie praktyki, jednak ponieważ nie mają one większego zastosowania w życiu, odpowiedziałem Panu w formie groteski. Groteska  również nie ma zauważalnego zastosowania w praktyce. Ot, taka forma dla relaksu. Podobnie, jak Pańskie medytacje ;)   
    • @Poet Ka ... wielkie cuda tworzymy  gdy głębiej w siebie spojrzymy  gdy nie w głowie wojny  a człowiek żyje wolny ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Piąty utwór z cyklu "Echo".     Znów upiorne mówią duchy Wszędzie wojna, puste brzuchy Puste brzuchy, głodne serca Dookoła ból, cierpienie Miecz i tarcza jak natchnienie Lecz na miłość brak już miejsca Tylko krew buch, buch I rycerza duch   I przeklęta w zamku, w wieży A na polach tłum rycerzy W tarcze, mieczem, siekierami W rycerza, brata swego Z nakazami, rozkazami Nie dość jest wszystkiego Wszystko płonie, płynie krew Wojny przeokrutnej zew   Krwawe rzeki, ogień bucha Każdy w gniew za swego ducha W ręku z mieczem, z tarczą Jak w natchnieniu kuje, sieka Nikt przed nikim nie ucieka A na polu wyją, warczą Sępy, wilki – wilk i sęp Wojny przeokrutnej pęd   Dzieci giną, wioski palą Płoną domy, mury walą W wieży piękna, złota Śni wesele, a tu wojna Jak sumienie ludźmi miota Armia w miecze zbrojna Pod każdego dom Wieść niesie złą   Złota płacze, upiór krzyczy Upiór wyje, złota ryczy Dwóch ich było, dwóch rycerzy W oczach ognie i świetliki Każdy wzrokiem wnet uniki Oczu błysk i cień wieży Wieża za mgłą I mieczami tną   Spadają głowy jedna, druga Żaden okiem nie zamruga A gdzieś w dali wieża płonie Gdzie księżniczka złota leży Krew ogniem bucha w skronie Nikt już w śmierć nie wierzy A jednak mrok i grób W mrok i grób – jego trup
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...