Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Wiem, że wasz krzyk wciąż je zło,
bo mój znak skrył cień, z nim mur;
chce, by twój ptak siał głos w sznur :
zgrał na jaw we śnie, spójrz w tło!

Koń spadł i zło zgniótł — most złap,
nić tęcz da cwał, więc bieg włącz;
przez świat dwóch kul gna. Go! Złącz,
Świat rusz : nasz lot mew to skarb

Moc kradł cień, koc spadł na róż;
cierń co ma wiek, fałsz złam w pół —
wplótł do dróg twych łąk zamsz kurz

Strach je wdech, zbił z dech dom złóż;
wpuść w pierś wiatr : byś żył i czuł,
lek na lęk bierz z pól i mórz

Opublikowano

@Dagmara Gądek

jakkolwiek Twoja budowa zdań, frazowanie czasami  nastręcza mi trudności przy płynnym odczytywaniu - to Twoje teksty zawsze niosą w sobie wiatr i powiew wolności 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Są one też niezwykle pozytywne i przy całym swym skomplikowaniu skojarzeń - autentyczne, zaraźliwe ludzkie, lubię po prostu  :))

 

tutaj, poszarpanie frazy pasuje do teledysku z  odśpiewaną  „ na  przydechu” repetycją tekstu, pozdrówki miłe :)

 

To, co pogrubione z twojego komentarza odkrywa 'clue',

jest istotą pisania wierszy pod wpływem bodźca, niemal w każdym tekście, jak zauważasz w całości, jest zawsze z odsłoną, bez której nie potrafię napisać wiersza — w tym wypadku pauzy były zamierzone, choć psujące nieco całość usprawiedliwia szata muzyczna, która pozwoliła mi napisać tekst. Bez muzyki nie wyobrażam sobie pisania, brakiem jej wstawienia nie byłbym sobą...

Jeśli tę cholerę , bachatą czy salsą połączyły z 'Ut Re Mi Fa Sol La' częstotliwość, by wszystkimi rządzić — dzisiaj mogę dzielić się odkrywczo zjawiskiem, którym pragnę się podzielić z wami... Prawdą, która każdego dnia jest uciekającym królikiem, a jego skoki warto badać, zanim się je złapie!!!

 

Grubszy temat, którym odkryję wszystkim, potencjalne złoża bogactwa z ukrycia wyjdą na jaw!

 

Dzięki, Dagmara!

Pozdrowionka przesyłam

 

 

 

 

Opublikowano

@Dagmara Gądek

 

!!

Wszystko leży w dwóch punktach mózgu : w neurotransmiterze i przekaźniku wiążą ze sobą szczępek górny ( super emocje) i szczępek dolny ( zwykłe emocje ), których, w tym internecie nie znajdziesz-:) /Owszem w swoim, jak najbardziej... istnieją związania i rozwiązania jednej sznurkówki, która do żadnego buta na tym świecie, po prostu nie pasuje z Nike, Adidasem, itp.../

 

W  tym związaniu i rozwiązaniu dochodzą do uwolnienia substancji, której bodźcem jest 'każda muzyka'

 

Cię pozdrawia, Dagmara

 

 

 

 

 

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie zdążyłam skomentować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .   Jest też takie powiedzenie, bardzo potoczne, które przyszło mi do głowy po przeczytaniu. Nie przytoczę. :))) I to prawda- trzeba mieć w sobie odwagę i siłę.  Pozdrawiam.     
    • oto historia Marty O. gdy sięgam pamięcią wstecz, różnie o niej mówiono: dla jednych dziwaczka, dla innych wariatka, zakompleksiona pijaczka   urodziła się nad rzeką numer dwa w drewnianej chałupie gdzie wszyscy mieli wszystko,głęboko w dupie   urodziła się milcząc blade wątłe dziecię nie wiedziała wtedy nic o tym zasranym świecie   życie zaczęła wśród mętów i wyrzutków społecznych ojca nie znała wcale -gdzieś po drodze się zgubił matka narkomanka - podobno dawała w żyłę siostra prostytutka - o ile się nie mylę   Marta dorastała w obskurnej melinie paliła ukradkiem skręty kupione w kantynie chodziła do lumpeksów - kupowała ciuchy cała wioska się śmiała z tej dziwnej dziewuchy   chłopaka miała jednego sąsiad z naprzeciwka seksualny kogucik - taka męska dziwka   zdradzał ją co chwila szlajał się nocami pił wódkę pod sklepem z miejscowymi pijakami   pewnego dnia odszedł i nigdy nie wrócił Marta zrozumiała, że ją drań porzucił   wzięła sznur do ręki, poszła do stodoły zawiązała pętlę, stanęła na belce   nie modliła się skacząc wiedziała co będzie   życie się skończyło kostucha zebrała żniwo   ludzie nie płakali Marty już nie było   ziemia pochłonęła zimne wątłe ciało tak skończyła Marta...   przekręcam stronę w gazecie
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Longinus Trafiony, zatopiony, a właściwie - dogoniony i zjedzony....uffff
    • @Natuskaa dziękuję  @Berenika97 dziękuję 
    • @Sylwester_Lasota   Skoro poeta sam pisze takie piękne anty-reklamy samego siebie, to znaczy, że jednak warto zaryzykować. "Pokój wynajęty wśród wierszy" to absolutnie moje ulubione określenie. Wiersz się świetnie czyta. Tyle w nim lekkości. Super! :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...