Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciemna strona życia, o ile rozumiana właściwie traktowana jest jako swoista motywacja do wybrnięcia z obecnej, mrocznej i pozornie fatalnej sytuacji.

 

W głowie osoby zmęczonej obecnym bytem jest czymś mniej motywującym, a bardziej ostatecznym i oczywistym w swej istocie. Nagle przestaje być czymś tymczasowym i możliwym do rozwiązania, a staje się zmorą dnia codziennego, w którym każda następna chwila jest jak brnięcie w zupełnie niepotrzebny i druzgoczący ból dnia codziennego, bowiem czym jest życie, które dzień w dzień sprawia tylko ból, nie łagodząc go w żaden znany nam sposób?

 

Czym jest życie po utracie nadziei, chęci i spełnienia? Co zrobić, gdy wszystko, o czym marzyliśmy oddaliło się od nas bardziej niż kres własnego życia? Walka między przetrwaniem, a uśmierzeniem bólu staje się przesądzona, a każda następna chwila jest jak stawianie kolejnego kroku po rozgrzanym żarze, którego kres nie sięga naszemu horyzontowi.

Czy na horyzoncie, na którym nie widać upragnionego lądu od tak dawna - ten ląd nadal jest czymś, czego oczekujemy? Dokąd sięga naiwna nadzieja, że to czego pragniemy stanie przed naszymi oczami? Kiedy to, czego pragniemy zmieni się z pragnienia w rozgoryczenie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis, Trochę za duża gramatycznych rymów, ale że jest jakaś najprawdziwsza prawda w tym tekście zawarta (wydaje mi się, że mam podobnie i nawet zdarzyło mi się to kiedyś zwerbalizować, chociaż w nie tak piękny sposób), to się ich nie czepiam :) Pozdrawiam.
    • @andrew   przepraszam Cię    zmieniłem wiersz
    • @Migrena Ślicznie, bardzo.  ... On    On się przygląda  mgła i farba  to my   nie zawsze ufamy    jesteśmy  na podobieństwo ...    tworzymy obrazy  nie tylko siebie  bliźniego    dziś zachwyceni  jutro zawiedzeni    On jednak wie    ofiaruje cierpliwość  zachęca do wiary  w siebie    to droga   zdążymy  będziemy  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • Zazdraszczam :) I do tego "Pisane na kolanie". Ech... Pozdrawiam :)
    • Ulubiłam sobie ciebie niechcący  jak się zdarza ulubić jedzonko, i choć wczoraj byłeś czarny duch nocny  dziś jaśniejesz od rana jak słonko.   Ulubiłam sobie ciebie przypadkiem  wpadłeś w ręce jak mały kwiatuszek, choć go miałam nadepnąć i odejść to od dzisiaj podlewać go muszę.   Ulubiłam sobie ciebie-wariactwo do lubienia to skora nie bywam, ale widać ktoś cię uszył na miarę no więc lubię i się czuję szczęśliwa.   Ulubiłam sobie ciebie na jutro  na pojutrze i na świata końcówkę, jeszcze nie wiesz, że gdy znikasz na krótko  to fundujesz mi ducha głodówkę.   Ulubilam sobie ciebie, cóż pocznę wpływu na to nijakiego już nie mam, niech no będzie tylko wreszcie owocnie ulubienie nie mija - tak  mniemam.   Czy ulubisz mnie trochę na chwilę ? Na dzień cały, na miesiąc, na wiecznosć? I zostawisz czas przeszły juz w tyle taką czuję zachłanną konieczność.     * z cyklu "Pisanie na kolanie".    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...