Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ty Słońcem jesteś, a ja księżycem.
Ty złotem świecisz, ja srebrem błyszczę.
Gdziekolwiek rzucasz światła promienie,
Tam wszystko błyszczy, ożywiasz Ziemię.

Czerń w błękit zmienia się dzięki Tobie,
Smutki znikają, wracają myśli słodkie i błogie.
Niebo przybliżasz, niebo objawiasz,
Tym niebem, sobą zmysły napawasz.

Ty jesteś całą radością Świata,
Bez Ciebie nie ma listka, ni kwiatka.
Do Ciebie wszystko wyciąga dłonie,
Wszystko co żyje, nie mówiąc o mnie.

Bo chociaż jestem księżycem Ziemi,
Do Ciebie tęsknię do Twych promieni.
Bez Twego światła mnie nie ma, ginę.
Zmieniam się w ciemną bezkształtną bryłę.

Chłód, ciemność, małość, samotność w sieci,
Która mnie trzyma, która mnie więzi.
Pomóż mi proszę zerwać te pęta,
Uwierzyć w siebie, złamać zaklęcia.

Poczuć na twarzy Twoje gorąco,
Twą czułą słodycz zniewalającą,
Ukłucie serca w piersiowej klatce,
Choćby to było….ukłucie ostatnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
    • Płynie prąd, prąd to życie, Prąd sposobem na przytycie, A ja tyję od przepychu, Które prąd mi przyniósł w życiu. Światłem świeci, silnik kręci, Na to zawsze są klienci. Stąd też właśnie ja z woltażem Połączyłem się mariażem.   Gdzie tam śluby, jest kochanka -Prądem napełniona szklanka. Nic nie grozi z niej wypicie, Kładę na to własne życie.   Słuchaj tego, nie żartuję, Czasem z prądem się siłuję, Że mnie kocha, to kopnięcie Mi nie straszne pod napięciem, A gdy czasem się przytulę, To mnie potraktuje czule. W głowie ci się nie pomieści, Lubię kiedy tak mnie pieści. Niech już będę romantykiem, Pysznie jest być elektrykiem.  
    • @violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem,  pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;) 
    • fajnie, zapraszasz?
    • mamie     w twoich oczach szukam błysku zrozumienia zagubił się w gęstej mgle splątanych myśli i nagle wszystko wokół stało się obce choć usta zapomniały już moje imię uśmiechasz się jeszcze rozpoznajesz sercem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...