Andrzej P. Zajączkowski Opublikowano 16 Lutego 2024 Zgłoś Opublikowano 16 Lutego 2024 (edytowane) W Jardin des Plantes, Paryż Ciągłe chodzenie wzdłuż prętów tak znużyło jego oczy, że niczego nie dostrzegą. Dla niego, tak jakby tysiąc prętów było, A świata za tysiącem prętów żadnego. Sprężystych kroków miękki chód go unosi. Wędrówka tak ciasnym kręgiem wytyczona, jest jak taniec zwinnej siły wokół osi, gdzie wielka wola przebywa ogłuszona. Czasem tylko uniesie powiek kurtyny bezgłośnie -. Wtedy do środka obraz wnika, podąża przez napięte ciszą kończyny - i głęboko w sercu znika. Od tłumacza: Francja to dziwny kraj, trzymają pantery w botanicznym... Faktycznie mają tam Ménagerie du Jardin des Plantes. I Rainer: Sein Blick ist vom Vorübergehn der Stäbe so müd geworden, daß er nichts mehr hält. Ihm ist, als ob es tausend Stäbe gäbe und hinter tausend Stäben keine Welt. Der weiche Gang geschmeidig starker Schritte, der sich im allerkleinsten Kreise dreht, ist wie ein Tanz von Kraft um eine Mitte, in der betäubt ein großer Wille steht. Nur manchmal schiebt der Vorhang der Pupille sich lautlos auf –. Dann geht ein Bild hinein, geht durch der Glieder angespannte Stille – und hört im Herzen auf zu sein. Edytowane 16 Lutego 2024 przez Andrzej P. Zajączkowski (wyświetl historię edycji) 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się