Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
~~
Rada Gabinetowa – polski organ konstytucyjny zwoływany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dla omówienia spraw szczególnie ważnych dla interesu państwa, składający się z członków Rady Ministrów, obradujących pod przewodnictwem Prezydenta RP.
~~
Trzynastego lutego, godzina trzynasta
- wyznaczony termin prostactwem obrasta,
godzien tutaj pogardy dla wyznaczających.
 
Pieczęć firmowa owej, rozpoznanej sitwy,
która dlań będzie klęską dziś toczonej bitwy.
 
Jeśli zajdzie potrzeba przedwczesnych wyborów,
Naród głośno wypowie - precz!!! fora ze dworu!!!
~~
Nawiązując do 13 grudnia 1981 roku (ogłoszenie stanu wojennego w PRL), zapewne to spin doktorzy Prawa i Sprawiedliwości podpowiedzieli prezydentowi Polski - Andrzejowi Dudzie - zaprzysiężenie rządu koalicyjnego, wyłonionego po wyborach 15 października 2013 roku, właśnie w rocznicę tych wydarzeń - czyli na 13 grudnia 2023 roku.
 
Było to celowe odniesienie się do owego, tragicznego dnia w dziejach Polski, którego to zamiaru nie ukrywają przecież sami politycy PiS.
 
Prezydent nadal jednak brnie w tą - jakże rozpalającą gniewem - narrację, wyznaczając właśnie taką datę i godzinę na zwołanie Rady Gabinetowej ..
 
Nadeszła już zapewne najwyższa pora, by pozbyć sie miana "ciemnego luda" - nadanego przez byłego spin doktora PiS, Jacka Kurskiego - dla wyborców, popierających to ugrupowanie.
~~
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...