Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rano jest jeszcze ciemno
po ścianach maluje
graffiti- nieobecność
ludzie wstają do irracjonalnej
codziennej wykończalni
wcześniej prześladując
swoje sny przy śniadaniu
-efekt jak zawsze –niewiadoma

w drodze do lukratywnych fabryk
spotykają przestępstwa zimy
która wyperswadowuje
naturalną potrzebą ciepła
pozostawiając jedynie
szpik świadomości

idąc mijają różnorodne
mieszanki odbić
i anormalne dyskonty np.; Plus
w pośpiechu przytrzaskują w dłoniach
swoje zaspane spojrzenia
później szybko na przekrwioną zebrę
jaką wspomina bezbarwny tłum
udający się w korytarze zniszczenia

pozostaje już im tylko wgryźć się
w uprzedzenia człowieka
i powitać ośmiogodzinną
tułaczkę nieporozumień
słaniając się na myślach
zakodowanej tajemnicy

Opublikowano

"codziennej wykończalni" - tragiczne, do zmiany

wiersz ciekawy, kawałek dobrej poezji... hmmm widac jakąś inspiracje muzyczną [choc moze sie myle :OO]

pozdrawiam
tera

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • młodsze do starszego   gdybym wiedziało tyle co ty wiesz teraz  i miało tyle co mam od urodzenia   starsze do młodszego   gdybyś wiedziało tyle co ja wiem teraz  to byś nie miało nic do stracenia                                              
    • @Rafał Hille ostatnio widziałam małego pieska, który szczekał i podskakiwał do właściciela, a właściciel w telefonie, nie reagował na pieska, a pieskowi było smutno i zimno zapewne:)
    • @huzarc Bym chyba zrezygnował z bezmiaru nieskończoności. Ale sens i finał super wybrzmiewają.
    • Śnieżynce    (…-styczeń 2016)                                           tylko pies zna całą prawdę o wszystkich nocach i wieczorach nie zostawia się właściciela samego ze smyczą w zębach w środku miasta gdzie rządzą parszywe koty ten patyk przyniosę ci ja i pobiegniemy sprawdzić czy micha znowu pełna sam zrzucisz kolczatkę z mostu, masz racje niebieskooki czworonożni ludzie są pod ochroną pamiętasz gdy biegliśmy przez pole złapać słonce na gorącym uczynku? twój ogon w łanach zbóż powiewał jak zły roger na pirackim statku ty wiesz jak drgają wąsy wroga i swędzą kły nad tętnicami pijaka znów  huk wiatru w środku nocy miesza pył ulic z cieniami na domach pomacham ci łapą ze spaceru na drugi koniec tęczy z mokrym nosem między palcami zawyjemy serenadę do markotnych chmur nad kominem a teraz chodźmy już szurnięty księżyc jest wysoko gdzieś czeka na nas puszka po coli parę murków do oszczania         
    • ktoś zgubił marzenia uśmiech i sny ktoś je odnalazł bez celu szły   żal mu ich było rzekł o nie - tak być nie może oddam komuś je   wsadził do plecaka wyruszył w świat świadkiem tego nie jedno drzewo i kwiat   zaglądał tu i tam pytał tego tamtego każdy mówił nie że to nie jego   gdy nadeszła noc echo się odezwało wypuść je mój drogi tak mu zaśpiewało   one sobie poradzą odnajdą drogę pewne sto procent poręczyć mogę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...