Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

i umarła... bo miała umrzeć -

w ramionach moich i śmierci...

zmartwychwstanie nie przyjdzie za życia 

więc z nadzieją czekam

a czas się wlecze choć świat wciąż pędzi

 

w sercu pustka jak aplikacja w tle - 

pulsuje, zapomnieć nie pozwala

byłaś i kiedyś znów będziesz...

na pewno się spotkamy

lecz w innej czasoprzestrzeni 

 

 

 

Edytowane przez Ewelina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Moona dziękuję, poprawiałam. Dziękuję za "luba" i komentarz.

Pozdrawiam :)

@Tectosmith nie chciałam zasmucić. Tyle osób zmarło w ostatnim czasie, o tylu śmierciach się dowiedziałam, że taka mnie naszła refleksja i taki wiersz powstał...

Pozdrawiam już w 2024 roku :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka A "myśli nieuczesane" to z reguły te najpiękniejsze, twórcze, po prostu "ludzkie". Pozdrawiam i podzielam uznanie dla mistrza Leca od dziesięcioleci. Mądrość "podana" w formie aforyzmu jest łatwiej akceptowalne, lepiej strawna, a pełni te samą ważną rolę, co... Księgi.
    • @Łukasz Wiesław Jasiński W Twoim przypadku pokazywanie twarzy i nazwiska i publikowanie takich komentarzy jak w tym wątku powinno być przyczynkiem do wprowadzenia korekt zarówno w twarzy, jak i nazwisku, by uniknąć śmierci cywilnej.
    • @Poet Ka Zgrabny !!
    • @Mel666   Bardzo mocny tekst. Nie chcę się powtarzać, ale rzeczywiście, cała ta brutalna, pełna bólu i patologii historia Marty, jej brak szans na normalność i samobójstwo zostały sprowadzone do zwykłej, krótkiej notatki prasowej. "Przekręcam stronę w gazecie" to genialne, mrożące krew w żyłach podsumowanie obojętności na ludzkie tragedie. Znajomy jechał pociągiem, gdy ten zatrzymał się nagle, bo potrącił śmiertelnie kobietę. Opóźnienie - ponad cztery godziny. W pociągu jechała matka i dwie małe córeczki. I to ona zaczęła przeklinać samobójczynię - chociaż jeszcze nie wiadomo było, czy to czasami nie był wypadek. Dołączyły się wkrótce inne osoby - z tekstami "mogła przecież wziąć tabletki, to nie! Musiała mam utrudnić życie"! To tak a propos znieczulicy.
    • @Berenika97 Rozstanie z kochaną osobą jest doznaniem śmierci w sobie, której nie da się zaprzeczyć żadną formułą, nie da się zastąpić niczym - jest niewymienialne na inną zewnętrzną wartość. Rytualne pocieszanie jest częścią ludzkiej kultury, ale dobrze przeżywana "żałoba" powinna polegać -według mnie -  na nieskrępowanej szczerej i osobistej skardze, także na słusznej rozpaczy, która powinna się sama zabliźnić, bez rytuałów i zaklęć, a w ufności wobec dobra, które może i powinno nas jeszcze spotkać, w tej lub innej formie.  Dziękuję za ważny - zwyczajny temat pięknie wyrażony w formie. Pozdrawiam :-)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...