Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szczypta rozpamiętania
W roztworze zapomnienia

(wybijam rytm o kant stołu)

rozpuszczony smak zimy
tłumaczy się słońcem

(echo szturcha mnie szeptem)

alabastrowy dotyk
budzi mnie chłodem

( wyziębiony odgłos tuli do snu)

porywa mnie
płonąca żyrafa

(kursuje wśród wspomnień)

Opublikowano

niby nie jest zle, niby nic nie razi i forma tworzy zgrabna calosc. coz z tego skoro mnie ten wiersz nie porywa? czytajac go mam wrazenie, jakgdybym czytala wiersz kogos, kto sili sie by wiersz napisac. przykro mi, ale nie podoba mi sie i to tylko moja skromna opinia.
Pozdrawiam, Paula.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Ech, to interesowne podejście do wiersza; dwa porządki niczemu nie przeszkadzają, a sporo dodają, więc nawiasy odejśc nie mogą! rozpamiętania - zapomnienia tworzą rym semantyczny, a przy okazji zwykły rym - ni to konsonans ni to asonans, i to też musi zostać :) Dali i Grochowiak pewnie potupują przyjemnie w grobach na tę płonącą żyrafę, która z kolei miło kontrastuje z alabastrem, który nie wiem czy jest taki znowu chłodny (z gipsem różnie bywa :D). Moim zdaniem bardzo fajna wrażeniówka, z pewnością oceniam lepiej niż "tato"; żywy rytm, odrobinka pazura. W porządku absolutnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...