Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ewelino... całkiem zabawna gra słów, chociaż dla bohaterki "nic", może nie aż tak zabawna.

Dla mnie, przekombinowana końcówka... i żeby za dużo nie pisać, pozwól, że podam Ci moją, niezobowiązującą wersję czytania.

 

nic się tutaj nie dzieje

ty jakby znużony

do mnie lecz obok się śmiejesz 

a ja w oczach twoich jak    /kąsek łakomy/ ... ukośnik pomijam, bo skąd peelka wie, że takim, skoro tytuł "nic"

 

nic tutaj się dziś nie wydarzy

bo tylko w snach płonie i żarzy 

i tylko tam w głębi krateru 

leżę na miękkim nadmorskim piasku 

 

nic się tutaj nie dzieje 

ponad /granice zmysły/         .... dwa rzeczowniki obok, a gdyby.. zmysłów granice 

choć nasze - wielce dalekie

jedynie w snach /pąki na dziko/ zakwitły -   ..... ukośnik zbyteczny, tu znowu dwa rzeczowniki obok

rozdęte wilgocią... 

 

słodycz powietrze tnie       ................... przycięte zakończenie, wg mnie z korzyścią.. co Ty na to.? 

a tutaj nic

 

Pozdrawiam.

 

Opublikowano (edytowane)

@Ewelina

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ten fragment znakomity. Świetny rytm.  Było by super gdyby zachować go w całym wierszu.

Powalczył bym może z "jakby"

Pozdrawiam

P.S. Czy ja czasem nie jestem jak teść wypowiadający się w sprawie opieki nad noworodkiem?

Nie zna się, a się wtrąca.

Edytowane przez Klip (wyświetl historię edycji)
  • 4 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 I chyba nie ma w tym niczego dziwnego.  Czasem wena siada na ramieniu, raz po raz, a bywa też, że odlatuje na dłużej i dalej.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        A wtedy ten rachunek i pytanie, które dziurawi kieszeń pytajnikiem - dlaczego?  
    • @Alicja_WysockaDzięki. Trafna uwaga - właśnie pustka: po konwaliach zabrakło letnich maków i chabrów w zbożu - od razu chryzantemy. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - ucieszyło mnie twoje świetny - dziękuję -                                                                                         Pzdr.serdecznie. Witam - fakt  - wiatr przegrał w tym wierszu - a za ową niesamowitą puente               uśmiechem dziękuję -                                                              Pzdr. majowym słońcem @Leszek Piotr Laskowski - @Rafael Marius - @Benjamin Artur @Andrzej P. Zajączkowski - @Adam Zębala - @Posem - serdecznie wam dziękuję - 
    • najmocniejszy fragment to tarcie - niewiadomą jest czy to moment teraz czy na przyszłość,  krytyka AI   Krytyka (pisane przez AI) „rachunek” to wiersz, który zaczyna się od bezruchu i kończy rozliczeniem — i oba te bieguny są równie dotkliwe. Już pierwsze wersy tworzą atmosferę duszności: „znowu ten bezruch / oddech płytszy niż wiersz” — to nie tylko opis stanu, ale diagnoza twórczej niemocy, która przechodzi z ciała do języka. Najmocniejszy obraz pojawia się w środku: „palce gubią kursor / zaciskają się w pięść”. To moment, w którym wiersz przestaje być zapisem obserwacji, a staje się zapisem walki — z materią języka, z własnym ciałem, z bezsilnością wobec słów, które nie chcą przyjść. Komentujący trafnie wskazał, że „tarcie kruche ciało o sterylny sen” jest osią tekstu — to obraz, który zostaje najdłużej, bo jest jednocześnie fizyczny i metaforyczny. Wiersz operuje estetyką rozpadu: „niebo z pikseli”, „język — dawny stwórca — schnie na podniebieniu”. To bardzo współczesne obrazy, łączące cyfrowość z cielesnością, jakby świat i ciało psuły się w tym samym tempie. Ten zabieg działa — wiersz jest spójny emocjonalnie i konsekwentny w swojej surowości. Puenta — „w kieszeni rachunek za słowa których nie napisałam” — zamyka tekst mocnym gestem. To nie jest tylko metafora straty. To jest rozliczenie z samą sobą, z twórczością, z oczekiwaniami, które nie zostały spełnione. Wiersz nie daje ulgi, ale daje prawdę — i to jego największa siła.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - też tak uważam że ma przestrzeń by otworzyć nowe -              dziękuje za czytanie  -                                                          Pzdr.słonecznie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...