Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
przemówmy na skraju oddechu
- tam gdzie diabeł boi się
powiedzieć dobranoc

*

nim wszelkie grzechy zstąpią
ze snów obiecanych
słowa zostaną rzucone
prosto w twarz kłopotliwej ciszy
- usta zamknie sztylet
(pocałunki wyszły z mody)
*

(niskobudżetowe obrazy
codzienności
- strawione płomieniem
który nie zgaśnie nigdy

płomień mego płomienia
nie jest moim płomieniem
)
Opublikowano

wieczorową porą.
To taki cichy wiersz, wszystko napisane jakby szeptem, jednak na końcu krzyczy płomieniem.
"Przemówimy na skraju oddechu"- to piękne, mówienie w wyczerpaniu hmmm, mam to w głowie.
"niskobudżetowe obrazy
codzienności"- to też rewelacyjne, a zarazem smutne, bo niby jakże inaczej.
Czuję, że będe musiała sobie jeszcze nad nim trochę podumać, tak będzie dobrze.

jak narazie pozdrawiam zieloną gwiazdką z nieba (istnieją takie?)
nat.

a tak co do zmian, to nie dotykaj...chyba będzie najlepiej...najciszej

Opublikowano

Proszę Cię, nic nie zmieniaj (no, może technicznie - enter przed gwiazdkami). Lubie wiersze, które mówią wiele, a nie są przegadane. Dziękuję za "Płomień mojego płomienia/nie jest moim płomieniem". Może będzie Cię śmieszyć analogia, ale mój wnuk też nie jest moim dzieckiem. Pozdrawiam serdecznie. Anka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...