@Myszolak :) Rzeczywiście, jeszcze odróżniamy... Ale ostatnio dałam się strasznie nabrać - w sferze muzyki. Znalazłam na YouTube fajną muzyczkę soft jazzową - naprawdę fajną. Jarałam się nią przez pewien czas ale zastanowiło mnie, że wciąż słyszę ten sam głos... Myślę sobie - jakaś płodna śpiewaczka - tyle tego... Zaczęłam szukać , co to za śpiewaczka, ale nic nie znalazłam :( Komentarze pod naprowadziły mnie na trop, że to ai... Nóż kurcze, taki super głos. Ale ... sztuczny :( Perfidia tego zabiegu wzmagała dodatkowo wyjątkowo piękna oprawa wizualna, też sztuczna :(
Z tym miłosnym wierszem... ;)
Szczypta prowokacji tytułem nie zaszkodzi ;)
Dzięki, również zdrówka:)
@wierszyki @sisy89
Podziękowania:)
Jak piekielnie boli
usilne zapominanie Ciebie
Zastanawiam się,
czy kochałaś
mnie tak,
że już bardziej nie można,
jak ja,
kiedy nie znalazłem Cię
nawet w snach,
kiedy ulewą
szukałem Cię
po bliźniaczych klatkach,
aż…
„Wyrzekłeś się mnie trzy razy” –
powiedziałaś na pożegnanie,
„Nienawidzę Cię” –
wykrzyczałaś,
a później,
kiedy zwijałem się
z tęsknoty,
która zgarbiła się
w obojętność,
wysłałaś
krótkie wiadomości,
za którymi
ukryłaś swą rozpacz –
„Przyjedź i Bądź”,
a które ten świat
zabrania wykrzyczeć,
choć całe ciało
drze się…
A ja ?
Skuliłem się
w swoim przeznaczeniu,
w którym czołgam się
po zimnym mieszkaniu
przed agonią
Dwa razy pojawiłaś się w mym życiu,
a ja
chciałem tylko
śmiać się i płakać
w Twoich oczach
i Twej szyi,
nie spać, kiedy śnisz,
mówić Ci,
kiedy nie słyszysz,
że Cię kocham,
słuchać Cię,
nie słysząc,
i zamykać Twoje usta
przytuleniem,
kiedy całe Twoje ciało
jest wdzięczne
za to,
że wreszcie
się pojawiłem…
Jak piekielnie boli
zapominanie Ciebie
już drugi raz
w mym życiu
Cisza
zadaje najcięższe ciosy,
gardło boli od wycia,
już nie ma łez,
nie ma wina
na rany,
zostałem znów sam,
bez matki,
która odrzuciła
i niszczyła mnie jako pierwsza…
Kiedy zjawisz się
po raz trzeci,
ukryję naszą przeszłość,
może nie dojrzysz
mych rys,
a może nie będą one ważne,
bo prawdziwa Miłość
przecież patrzy inaczej
i jest niema
na ten świat,
w którym
tak rzadko przebywa.