Quidem.art Opublikowano 29 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2023 Projekt Takamoya, chwila 57 W puszystej pianie nie ma nic prócz Ciebie. Tabula rasa i spokojne serce Piszą epilog rozterce. Na spienionych obłoków niebie Żadnych wyblakłych udręczeń. Falujące ciepło dłonie Jak albatrosy czeszące fale. Tybetański flet z oddali Migotliwą ciszą płonie, Snując sennych mgieł szalik. Czas pęka jak bańki mydlane. Zabawnie szeleszczący finał. Dwudziesty siódmy czerwca trzymam W wannie zakochanej, Gdzie zegar się zatrzymał I nic już nie rani. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 3
poezja.tanczy Opublikowano 29 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2023 @Quidem.art Lubię Twoje wiersze Niby bez fajerwerków Ale mają łagodny smak Zostawiają posmak Ciekawego myślenia Czucia, nie założenia Plu++++siki 3
duszka Opublikowano 30 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2023 @Quidem.art Piękno miłości jest łagodne i ciche, choć tyle w niej mocy... Pozdrawiam :) 1
Stary_Kredens Opublikowano 30 Czerwca 2023 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2023 Nie wiem , ja ten wiersz odczytuję jako akt samobójstwa w zakochanej wannie, ostatnia kochanka, łagodna i ciepła No i epilog dokładnie 27 czerwca, ale może się mylę Kredens pozdrawia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się