Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zwisający

 

 

 

w słoneczny dzień
mam wspaniały park
iść by zobaczyć

jak zielony bardziej 

ucieszona gorącą kawą przed latem 
a małe ptaki ślicznie
użyły papieru toaletowego

 

 


 

Smakowity

łagodnie przechodzę w wczesne lato
mgnieniem z plamkami bieli i różu
wśród bujnego kremowego bzu

jesteś na wyciągnięcie ręki
bezkresnym błękitem patrzeniu
zabierzesz w nieoczekiwane miejsce

 

 

 

 

 

Edytowane przez violetta (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Trzeba sobie radzić w życiu.

 

U ciebie są widoki z górki.

A u mnie płasko i jeszcze na pl. Piłsudskiego PiS chce budować pałace dla władzy kosztem Ogrodu Saskiego.

Chyba jednak pójdę po raz pierwszy w dojrzałym życiu na wybory, żeby im się to nie udało.

Też lubię przestrzeń.

A inni pójdą za mną.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Już nie jeden, ale dwa do saskiego dorzucili jeszcze pałac Bryla. Teraz tam trwają prace saperskie, a potem wszystko zniszczą i będą odkopywać piwnice.

Władze Warszawy zawsze temu były przeciwne i okoliczni mieszkańcy w tym ja również. To  PiS zmilitaryzował ten obszar i mogą sobie robić, co chcą. Demokratycznie wybrane władze Warszawy już nic nie mogą.

 

Ale to nie jest żaden teren wojskowy, tylko moje podwórko na którym stawiałem pierwsze kroki, uczyłem się jeździć na rowerze i zjeżdżałem na sankach z górki.

A na tym polega demokracja, że to mieszkańcy decydują, co się dzieje na ich podwórku.

  • violetta zmienił(a) tytuł na Zwisający/Smakowity
  • violetta zmienił(a) tytuł na Rozpuszczony/Smakowity

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...