Zryw 3
Panie Dobrosławie, jak tu żyć.?
Na ulicy Szopena to...
jak sen we śnie, a ja lubię spokój.
Ciągłe podchody, szemrane podróże.
Weźmy tego Glutka Poli - on jak myśliwy i...
U brata na Andrzejkach gadali,
że na poczty napada. Jeszcze chwila,
a sprintem nam chałupy obrobi.
Jego matka od lat fastryguje własne serce.
No... jak tu żyć.?
Pa.. Pani Mario, taaaka rola matki.
osaczonym trzeba dać latawce,
w nich na.. na.. dzieja i dobre duszki.
Wszelkie żalki to takie nieeezapominajki,
a teraz mamy po..ranek,
prawie wio.. sennie. Taki plecień.
Ale ten Glutek...
Ot, chłopczyk, puuuszek marny i
handlował towarem z pa..pani mężem.
No co pan... ciszej.
Jakoś trzeba żyć.
maj, 2023