Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

będzie ten moment

nadejdzie ta chwila gdy w końcu...

 

w końcu moje oczy zakryje ciemność

w końcu moje uszy wypełni szum

moja skóra napęcznieje

nie będę już mogła złapać tchu

skóra zrobi się niebieskawa

krew w żyłach będzie stygła

serce nie będzie miało już czego pompować

zrozumie w końcu że nigdy nie miało dla kogo bić i wykonywało swój obowiązek nadaremnie

zatruta dusza przystąpi do rozkładu

nie usłyszycie szlochu ludzi ani wycia zwierząt

nie będzie świec, trumny, trzęsienia ziemi

tylko górski wiatr rozsypie po turniach mój życiorys

wyryje biografię w skałach 

polany przesiąkną zapachem mojego śmiechu

liście rozmokną nasączone moimi łzami

kwiaty wzniosą swe płatki ku górze oczekując

oczekując na codzienną dawkę pieszczot ode mnie 

 

one nigdy nie zrozumieją, dlaczego gorący oddech młodej dziewczyny już ich nie otula

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa Można? A... że w stronę poranka...
    • Szósty utwór z serii "Echo"     Mokra ziemia – błoto, brud A w niej sztywny leży trup   Płaczą, wyją, świece palą W ściany białe głowy walą   Dawniej hymn zaśpiewany Dzisiaj głową w twarde ściany Biją, walą, krew się leje Płyną krwi strumienie   Dawniej kwiaty na wesele Dziś już ich niewiele Jedna róża – czerwona   Płacze ona
    • @violetta Ślicznie, bardzo  ... łąka  Ty z naręczem polnych  kwiatów i liści  rozwiane włosy uśmiech na ustach  wydajesz się snem    trawa sięga kolan    w promieniach słońca  krople rosy mienią się jak diamenty  emanujesz ciepłem  czuję bliskość nieba   jesteś chyba aniołem  ... Pozdrawiam serdecznie w tym pięknym dniu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...