Bawiąc się ziemską chwilą
- ponad... samo życie
- uciekając w marzenia
płynące obficie,
drogą mleczną wysoko
- hen - po nieboskłonie,
poza okiem cyklonu
wzrokiem ptaki gonię.
Z odległości dalekiej -
w ciszy słychać sprzeciw -
w stronę słońca, na oślep,
ćma kosmiczna leci.
Wzrok ląduje na ziemi,
gdy aura się zmienia;
całość marzeń zależy
od punktu widzenia.