Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rozpoczynasz swą przygodę
Najpierw masz najprostszą drogę
Pierwsze osiągnięcia- jesteś doceniany 
Pierwsze słowa i pierwsze trzy kroki od ściany 

Minie ledwie chwila, pora na socjalizację
Małymi kroczkami wkraczasz w swoją edukację
Jakie zdolne to dziecko, każdy mamie powtarza
Bardzo dobrze się uczy i problemów nie stwarza

Małe dziecko wielki talent- utrzymuje się lat parę
Jeszcze nieświadome kiedy sięgnie po pierwszą samarę
Wnet świadomość się rozwija w tym jeszcze młodym umyśle 
Młody jeszcze nie wie że za sobą będzie chciał zostawić zgliszcze

Wreszcie kończy pierwszą szkołę kiedy kończy lat piętnaście 
Wybiera porządną średnią by się sprawdzić w nowym starcie 
Okazuje się że młody już nie taki wyśmienity 
Że tam trzeba się przykładać żeby osiągać wyniki 
Że tam możesz nie utrzymać już takiej zdrowej psychiki 
Że tam możesz się niestety młody  wciągnąć w narkotyki
Że wcale nie tak łatwo zdawać jest z fizyki 
Że tu wiele osób ma nerwowe tiki 

 

Skończysz szkołę i nie wiesz co będzie dalej, 
Cóż- przecież miałeś talent... 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr.
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...