Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Żeby godnie żyć trzeba

kochać to co obok - nie

obrażać się  umieć

zrozumieć coś co

nadzieją pachnie

 

Żeby godnie żyć trzeba

w coś wierzyć nie bać

się horyzontu - prawdy

nie omijać niech

ona się tli

 

Żeby godnie żyć trzeba

umieć marzyć śnić

czyli sobą być nawet

wówczas  gdy 

niełatwe dni

 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Żeby godnie żyć

trzeba kochać to co obok

nie obrażać się

umieć zrozumieć coś

co nadzieją pachnie

 

Żeby godnie żyć

trzeba w coś wierzyć

nie bać się horyzontu

prawdy nie omijać

niech ona się tli

 

Żeby godnie żyć

trzeba umieć marzyć śnić

czyli sobą być nawet /wówczas/    ...... ukośnik dla mnie zbędny

gdy niełatwe dni              ...................... niełatwe, piszemy łącznie, zatem u góry jest poważny błąd

 

/łatwe dni/   ............................................. 'to' także bym sobie darowała  

 

jw. moja sugestia... jak by można wersy.

Waldku, zapisujesz słowa z dodatkowymi spacjami, chyba tylko po to, żeby uzyskać chcianą przez Ciebie formę,

wg mnie niepotrzebnie. To, że jakiś wers będzie trochę dłuższy, to co.. oby nie miał jednego kilometra.. ;)

Serdeczności Tobie.

Zostawiam maleńki plusik, za ostatnią strofkę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam - no niby tak ale prawda jest inna  - dzięki za czytanie - 

                                                                          Pozdr.serdecznie.

Witam - proszę bardzo - miło że czytasz - 

                                                                              Pozdr.serdecznie.

@Rafael Marius - @Natuskaa - @Kwiatuszek

    @kwintesencja - pięknie wam dziękuje - 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...