Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu   Ciekawa obserwacja! :)  Pozdrawiam. @violetta    Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :)
    • Na Mazurach  o nocnej porze, na naszej letniej scenie, księżyc się przegląda w  jeziorze, a gwiazdy mrugają na życzenie.   Na naszej letniej scenie jest naprawdę cudnie, choć odludnie. Gwiazdy mrugają na życzenie, a księżyc  z dnia na dzień chudnie.   Jest naprawdę cudnie, choć odludnie - ciężka praca srebrnego czarownika. On niestety z dnia na dzień chudnie, aż w końcu po prostu znika.   Ciężka praca srebrnego czarownika. Może jest zmęczony wpół drogi i dlatego w końcu znika: w tawernie pewnie je pierogi.   Może jest zmęczony wpół drogi, tak więc nie należy się smucić. W tawernie pewnie je pierogi, jak przytyje to do nas wróci.   Tak więc nie należy się smucić. Znów się będzie przeglądać w jeziorze, jak przytyje i do nas wróci, na Mazurach  o nocnej porze.
    • W gościńcu w Turku gdzie był przez przypadek, pieczeń z indyka zamówił raz Radek. Dostał. Oczom nie wierzy, bo na talerzu leży nie indyk (turkey), lecz turkuć podjadek. # Tak więc drodzy turczanie, pojawia się pytanie: Czy turkuć indyka zjadł i na talerzu padł, czy sam stanowił danie. # Może w Turku jest taka zasada, że kiedy gość przy stole zasiada, i o ‘turkey’ prosi, kelner mu przynosi nie indyka, a turku-owada.
    • Miodunki o urocznych oczkach, plamiste jak czesane chmury, bladuchne  rzeżuchy łąkowe, kwitnące pokrzywy przed murem. Możemy z obsydianu czasu wychylić nad najstarszą z sioła oliwkę i balsamy wetrzeć, poruszyć do lotu rękoma. Sztaludze dać zetrzeć się w farbę i umrze z nas cząstki połowa. Ktoś inne odtworzy znów związki, by uśmierzać ból, jeśli zdoła.      
    • @LessLove Uroczy wiersz. Pasuje mi do jakiejś melodii, tylko do końca nie wiem jakiej. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...