Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

więc pukam do bram

przeszłości zarzuconej

dawny odźwierny wygląda

znajoma jego niechęć

wystawia swoją twarz


 

tam nic się nie zmieniło

w oknie firanki i przeciąg

trzydziestoletni parapet

pretensje nie dostrojone

tam czas zbyt wolno chodzi


 

zatrzymał się na piątku

a u mnie jest sobota


 

słońce w zenicie stoi

gdy zaspana przyjmuje

do salonu prowadzi

jak to w odwiedzinach

rozmawiamy o tym tamtym


 

mówię że u mnie jest tyle

wszystko przyprowadziłam

wtedy kapie wzruszeniem

a kiedy przestaje myślę że

z tego byłoby ładne zdjęcie


 

ale przecież jest sobota

można już tylko pisać

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie zamierzam :) ale zrozumieć go, to jest dopiero coś.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

 

Może nie za często, ale też mi się zdarza wracać w różne miejsca :)

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Jakoś kilka dni wcześniej przyszło mi powspominać... czas.

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • młodsze do starszego   gdybym wiedziało tyle co ty wiesz teraz i miało tyle co mam od urodzenia   starsze do młodszego   gdybyś wiedziało tyle co ja wiem teraz to byś nie miało nic do stracenia                            
    • @Rafał Hille ostatnio widziałam małego pieska, który szczekał i podskakiwał do właściciela, a właściciel w telefonie, nie reagował na pieska, a pieskowi było smutno i zimno zapewne:)
    • @huzarc Bym chyba zrezygnował z bezmiaru nieskończoności. Ale sens i finał super wybrzmiewają.
    • Śnieżynce    (…-styczeń 2016)                                           tylko pies zna całą prawdę o wszystkich nocach i wieczorach nie zostawia się właściciela samego ze smyczą w zębach w środku miasta gdzie rządzą parszywe koty ten patyk przyniosę ci ja i pobiegniemy sprawdzić czy micha znowu pełna sam zrzucisz kolczatkę z mostu, masz racje niebieskooki czworonożni ludzie są pod ochroną pamiętasz gdy biegliśmy przez pole złapać słonce na gorącym uczynku? twój ogon w łanach zbóż powiewał jak zły roger na pirackim statku ty wiesz jak drgają wąsy wroga i swędzą kły nad tętnicami pijaka znów  huk wiatru w środku nocy miesza pył ulic z cieniami na domach pomacham ci łapą ze spaceru na drugi koniec tęczy z mokrym nosem między palcami zawyjemy serenadę do markotnych chmur nad kominem a teraz chodźmy już szurnięty księżyc jest wysoko gdzieś czeka na nas puszka po coli parę murków do oszczania         
    • ktoś zgubił marzenia uśmiech i sny ktoś je odnalazł bez celu szły   żal mu ich było rzekł o nie - tak być nie może oddam komuś je   wsadził do plecaka wyruszył w świat świadkiem tego nie jedno drzewo i kwiat   zaglądał tu i tam pytał tego tamtego każdy mówił nie że to nie jego   gdy nadeszła noc echo się odezwało wypuść je mój drogi tak mu zaśpiewało   one sobie poradzą odnajdą drogę pewne sto procent poręczyć mogę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...