Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzień z otwartymi ramionami pustki w puszczy
coraz bardziej samotnych chwil,dzieci sąsiadów są
jak koty lgną do valerianu i próbują zmyć się
z brudu nieziemskiej cierpkości.

śmieją się z dziewczynki z balonikiem w dłoni.
jej lukrowane oczy chcą czegoś więcej,nietrzeźwy
tatuś farbuje jej włosy.balonik wylatuje z rąk.
ucieka a ona pod sukienką poszukuje lalki.

to jest prawda okien i drzwi nie zawsze zamkniętych.
okrążeń,puls i kareta.na wezwanie dobranocki.
mama tylko znów wypiera się szmacianych lalek.

w nocy przybywają koty.wypatrują ryb.
dzieci sąsiadów próbują dorosnąć.
w kałuży płynie pijany statek.dzień z otwartymi
ramionami,coraz bardziej długi i nieczuły.

wychodzę.dzieci sąsiadów czekają na deszcz aż
ziemi wyjdą gąsienice.będą się nimi bawić , męczyć.
mijam je,nie mówią mi "dzień dobry".ziemia jest dla nich.
szukają jąder.nie wiedzą jeszcze co ich czeka.

dzieci sąsiadów grają na giełdzie,dziewczynka szuka balonika.
dziewczynka wypłynęła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ach te Twoje zasłowienie ładne no tak rozrzucane słowa wspomnienia ni jak nie chce się zapisać   może w oddzielnym poście też nie wchodzi plik muzyczny     
    • co myślałam o świecie innych o sobie  gdy byłam niedojrzała jak zielony orzech  na drzewie życia rosłam jak wszystko wokół  zielono w głowie szumiało w duszy trzepotał niepokój  i gnał gdzieś byle dalej właściwie niewiadomo dokąd  poddać się życia fali dobry sposób by nie być sobą  gdy ja się rozglądałam czasami z myśli przebłyskiem  inni przy sterze stali kurs wybierali z rozmysłem    cóż ja dziecię tych co też żyli jak leci  bez żadnego dobrego wzoru gdy los nie wychodził naprzeciw  stworzona z pożądania jak wszyscy lecz bez dobrej woli istnienia  nie mogłam się odwrócić ku słońcu i wyjść z wiecznego cienia  rozwinąć się i rozkwitnąć jak kwiat w żyznej ziemi  w której wszystko jest co potrzeba    jak wielu szczęście to miało i czy była to wola nieba by wejść w to właśnie ciało i duszę tak skrojoną by mieć poczucie sprawczości a nie żyć za mgielną zasłoną niepewności jutra  lecz czy tak myśleć potrafi tylko dusza butna  być " sterem żeglarzem okrętem"  nie przejmować się tym co jest za zakrętem i spodziewać się tylko sukcesów i niestrudzenie ku nim podążać    Hmm...   to zawsze innych dotyczy czyż nie  latać wysoko daleko to chyba tylko we śnie    lecz jest nadzieja duszo ułomna bo jeśli ten krok uczyniłaś że jesteś bardziej świadomą być może staniesz się mocom tajemnym bardziej miłą i z większą oskomą pozwolą ci się odrodzić w lepszym ciele i duszy do kolejnego przeżycia   
    • @Czarek Płatak   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Charismafilos

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos Nie jestem z Krowodrzy
    • @Czarek Płatak   Bardzo dziękuję!  Świetny i bardzo motywujący komentarz!  Cieszę się, że tak bardzo trafiłeś w moje odczucia. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Christine   Bardzo dziękuję!  Znowu mam wobec Ciebie dług. Dziękuję za te miłe słowa, postaram się - poczekam na wenę. :))  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...