Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Fizjonomia świata dzisiaj głęboko trepanuje świadomość, przeraża. Byłem przed chwilą u ciebie na profilu, i czytałem ostatni twój wiersz, rozumem rzeczywistości nie da się ogarnąć, więc niech chociaż i geometria filiżanek będzie nam substytutem elementarnej potrzeby estetyzmu. Dzięki za słówko, pozdrawiam ;)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Swoim?   

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Miło Cię widzieć po długiej przerwie. I chociaż twoje wiersze trepanują czaszkę wielu odbiorcom, to mam nadzieję, że wytrzymasz "klimat" 

Opublikowano

@iwonaroma

Jeżeli potraktujemy animizacje jako swoisty rodzaj metafory przypisującej martwej naturze właściwości charakteryzujących naturę ożywioną - to łatwiej już przełożyć to na "fraktal" poezji. Lecz: Skoro inny poeta określa tak miłym przymiotnikiem mój tekst to przeważnie odreagowywuję wzruszeniem. 

Dziękuję Iwonko, wrażeniowo z mojej strony. Więc sorrki.

Opublikowano

@violetta To ty Valerio? Teraz Wioletta? W "Cierpieniach młodego Wertera" była WIOLETTA. We Włoszech ją poznał. "Papierowy księżyc z nieba spadł..." śpiewała moja ulubiona artystka - może do twojego kubeczka?;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A ile to kilogramów zjadają szminki Panie. Ohhhh!  Kiedyś napiszę o tym wiersz ;)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ty jednak jesteś niezwykle WYZWOLONA. Jak instrumenty dobrze dostrojone, to i kameralna i poezja wychodzi. Wszystko pod nutę i rym! ;)

Wyorażam sobie, kontakt z nimi wszelkiego czynnika zewnętrzego  musi być też mega wrażeniowy ;) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No popatrz jak to człowiek nic o sobie nie wie. Myślałam, że jestem NORMALNA

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Każda pełnia mi tak robi. Tylko zmienia się jej nazwa.   Pozdrawiam :)
    • @Wiechu J. K. , to mnie cieszy, że przeczytałeś jednym tchem, ponieważ ten odcinek był chyba stosunkowo długi. Tak mi się przynajmniej wydaje, kiedy to oceniam po liczbie stron w procesorze tekstu.
    • @violetta nie, jakoś nie widzę tego
    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)     @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...