Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

,,...Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno...?"

                                                              B. Leśmian 

 

 

mała zmiana hormonalna

pozwoliła na stały układ 

niezwiązany z rują 

 

uroda wiążąca na dłużej 

zwiększyła szanse potomstwa 

 

gniazdo

 

specyfikacja zajęć

odmienne zachowanie kariera 

i ewolucja rozbieżnie ich potraktowała 

 

zarabiam

 

z gniazda wypada

najsłabszy 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@sowa Dziękuję, rzeczywiście lepiej brzmi

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W warsztacie, bo trudny wiersz. Ma rozstrzał czasu liczony w milionach lat, od Australopiteka...  Pozdrawiam, dzięki za poprawki

Opublikowano

@Somalija

   Cześć

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

. Pozwól kilka propozycji do tego interesującego wiersza. 

   Podaj, od kogo zapożyczyłaś słowa, cytowane we wstępie. 

   Zamiast "większyła" powinno być "zwiększyła". 

   Usuń odstęp po "gniazdo", a wprowadź go po "kariera", usuwając "i"

   Wprowadź odstęp po "zarabiam" i usuń go przed "najsłabszy", formując pointę z czterech ostatnich słów.  

   

   Za przyjemność czytania zostawiam serduszko.

   Serdeczne pozdrowienia.

   

Opublikowano

@Somalija

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   Wszechświat podsunął nam siebie wzajemnie. Dzielę się więc moim literackim wyczuciem . Ty opiniujesz moje fotografie . 

   Kiedy zamieścisz dalszy ciąg "Jaruy"? 

  Dzięki Ci wielce za całusy .

 

   Serdeczne pozdrowienia. 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Alu, jakby zsiada i szybka Jula
    • A te, o, pani? Nel, zołzo, to zło. Z Lenina poeta? 
    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...