Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Choruję od lat na schizofrenię paranoidalną

i słyszę głosy w głowie

w społeczeństwach pierwotnych

wierzono że to dar dany przez bogów

jednostkom wybitnym stąd nazwa

choroba królewska jak twierdził Kępiński

 

W złym czasie będę pierwszy do odstrzału

więc ubrałem się w strój jednej z linii

masowej produkcji ubrań Prêt-à-porter

jeśli znacie baśń o zamianie miejscami

to będziecie wiedzieć

że zrobiłem to dla niepoznaki

by mnie nie rozpoznano jako dziedzica

 

Przyszedłem by wsłuchać się

w zwykłych ludzi w ich troski i radości

gdybym nie przyszedł to zły by się nie objawił

więc nie do końca jest dobrze

bo nastąpi niebawem jego czas

i panowanie

 

Mogłem bardziej się zamaskować

lub dzięki podszeptom odejść

i nie wydarzyłoby się nic złego

względem was a tak będzie co ma być

Edytowane przez arkadius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@arkadius To nie jesteś sam!

I to nie jest żadna choroba, od razu ci powiem - dar! Jak najbardziej, tylko trzeba go okiełznywać, nie dniami, nie tygodniami - miesiącami! Skoro słyszysz głosy, to znaczy, że twoje dotychczasowe ego, poszerza  rzeczywistość

w twoim obszarze Broca! To jest taki ośrodek, w jakim jest pewien przekaźnik. Nie będę rozwijać tego tematu, ale twój wiersz przeczytałem z zaciekawieniem. Z podobaniem dla treści.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...