Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

.... Cisza

nigdy nie myślałem
że cisza może tak krzyczeć
gryźć jak wściekły pies
zakamarki duszy
szczypać w oczy
jak dym z papierosa
odpalanego jeden za drugim
zamazując literki na monitorze

nigdy jej takiej nie słyszałem
nie widziałem takiej jak dziś
smutnej i zapatrzonej w niebo
ciemne i puste
bez gwiazd
zawsze mówiła do mnie nocą
uśmiechała się i flirtowała
podpowiadała w głowie słowa
płynące w przestrzeń
skrywała się za firanką
patrząc na świat przez rolety

ponad tym wszystkim
ponad nami
tam gdzie nas nie było
i gdzie byliśmy
na dnie i szczycie
w słońcu i deszczu
wczoraj i jutro
kiedyś

.... Krzyk

wisi w powietrzu pod sufitem
bezszelestnie otacza i obezwładnia
jak wroga armia w okopach
knuje i planuje
kolejne uderzenie
wytacza działa
by wystrzelić z hukiem
przebić szum
spadających kropel deszczu
jak odgłos werbli
złowieszczy

co jeszcze życie rozwali
co jeszcze los wymyśli
by zniweczyć wszystko

.... Pomiędzy ciszą a krzykiem

łzami i radością
jest miejsce

na nadzieję

taką nieśmiałą jak poranny promyk
przebijający się z za horyzontu
nad morzem jeszcze niespokojnym
po nocnym sztormie

ziarenka piasku
układają się już na plaży
jak przyjezdni turyści
wystawiając do słońca
niewidoczne brzuszki
trzymają się za ręce
czekając na słońce

nim wzejdzie księżyc
tak wiele może się
jeszcze wydarzyć



/pitu-pitu 2021/

Opublikowano

@nocnypitupitu Panie pitu pitu :) nabierasz rozpędu. Moim zdaniem to najlepsze co napisałeś, więc strach się bać co dalej. Jak tryptyk Memlinga. Dobry kierunek myślę, to Twoja nisza jakby w poezji, więc super. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękna i niezwykle czuła refleksja nad przemijaniem. Udało Ci się zamienić cmentarną aleję w miejsce pełne życia i ciepłych wspomnień. Pamięć staje się silniejsza od śmierci - to przypomnienie, że nasi bliscy żyją tak długo, jak długo nosimy w sobie ich historie. Przypomniałeś moje spacery z Babcią po nekropolii a ona opowiadała mi różne historie o osobach z rodziny i o swoich znajomych.   Piękny tekst!
    • Jedna z wielu     Mała Wysoka, prawie 2430 m.n.p.m.  Powracała wspomnieniem jak bumerang... dziś po latach ponownie przewijam ten film. O brzasku już upał - zmora - duża wilgotność  kleiła ubrania do skóry. Gdy nogi dzielnie niosły  ciało i plecak, w głowie żonglerka - jasny gwint,  co ja tu robię - chciałam deszczu, żeby obmył chwile.  Nad szczytem kłębił się granat nieba i niemal...  w jednej chwili zaczęło się...   Ze zdumieniem odkryłam, że w ciągu minuty  można przemoknąć do kostki guzicznej i co dziwne,  z zawiązanych solidnie butów tryskały źródełka... rozbawiło mnie to. Hałas opadów - wody i gradu -  unicestwiał  rozmowy, grzmiało, raz po raz huk  wyładowań i... ten specyficzny swąd.   Szybka decyzja - spadamy w dół - na zakolach sprawdzian, czy podeszwa trzyma szlak - trzymała. Mijaliśmy niewielki nawis skalny, pod nim...  chyba rodzice i skulone z przerażenia dzieciaki.  Nawałnica kradła widoczność, a telefon ani jęknął,  gdy podtapiał się w kieszeni kurtki.   Po jakimś czasie niebo zjaśniało, ulżyło, ale  do końca jeszcze... Zieleń drzew koiła oczy po burzy, słońce suszyło co mokre, a odgłosy  ptaków poluzowały szyki i... nagle krzyk  - ałaaaa ! powaliło mnie - co się dzieje -  ostrożna próba wstania - no tak, znowu kolano.    Teraz w tempie ślimaka na przystanek, szczęśliwie  podjechał zbłąkany bus zgarniając spóźnialskich. Nazajutrz badanie oraz lista zaleceń... a góra... nie aż taka wysoka, a emocji nie poskąpiła. Udało się. We mnie głosik długo jeszcze szeptał - warto było, chociażby po to, żeby spojrzeć na panoramę Tatr.      kwiecień, 2026      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 @Jacek_Suchowicz Dziwny jest ten świat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wiele zła I dziwne jest to Że od tylu lat Człowiekiem gardzi człowiek   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • 62. Maski i duchy (narracja: Fenicjanka)   1.   Pachniał żelazem, nie miłością. To znałam zbyt wiele razy.   2.   Oni piją tak, jakby wino miało pamiętać za nich.   3.   Daję im ogień, bo tylko we śnie mogą wrócić do domu.   4.   W oparach widzę, jak z twarzy spadają im wszystkie maski.   5.   Jego usta drżały, ale nie dla mnie – dla duchów, których nie znam.   6.   Znałam ten płacz – nie prośba, nie skrucha, tylko pustka.   7.   Mężczyźni we śnie zawsze mówią do tych, co już ich nie słyszą.   8.   Odeszłam jak zawsze, jakby nic nie dotknęło mojej skóry.   cdn.
    • @Berenika97 takie baśniowe życie mi się podoba:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...