Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Olaboga, Ola Boga

słychać głos wśród bicia dzwonu

moja średnia córka Ola

dziś wstąpiła do zakonu.

 

Na nic były moje prośby

łzy wylane i błagania

ponoć poszła z własnej woli

jednakże nie z powołania.

 

Wcześniej była kalkulacja

księdza Ola się radziła

ten rzekł krótko powiedz córko

czyś już może brana była?

 

Skora tak to ci odradzam.

Nie? To wstąp ja masz ochotę

i za bożym przyzwoleniem

kapłanowi oddasz cnotę.

 

Silna była to perswazja

Ola chodzi już w habicie

matka płacze, kler się cieszy.

Czy tak było? Jak sądzicie?

 

Nawet, jeśli to zmyślone

tak się przecież może zdarzyć

autor pisze a dziewczyna

chce lub może o tym marzyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Ładnie. Leżeć na ziemi wolno dopiero, gdy przejdzie pierwsza burza z wyładowaniami  Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Berenika97Jest w czym wybierać :) Dziękuję za komentarz. @MityleneTreść staje się jaśniejsza po przesłuchaniu całego cyklu (w tej chwili na youtube jest 20 części + prolog) - nie wiem na ilu się skończy :/ Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję za ocenę.
    • @viola arvensis ... a ja bym chciał ... tak zwyczajnie   boję się że w obłokach zginę marnie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Poet Ka ... nie będę dziś głowy męczył ciężkimi słowami piję sobie kawę podjadam ciastkami  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • Mały pokoik. W beżowym kolorku. Trochę zieleni, różu, szmaragdu. Drzewo za oknem. Koniecznie drzewo. I widok lasu, miejsca dla wspomnień.   Góra pięć kubków.  Jeden szczerbaty. W małej kuchence czysty blat stołu. Złożona pościel. Kilka dla zmiany. By wystarczyło, gdy trzeba usnąć.   Wszystko skończone. Nic do poprawy. Drzwiczki przy szafce, okładka książki. Żeby starczyło czasu wydawać. I w jednej chwili anioł wplótł wstążki.   Poproszę deszczyk, gdy msza w niedzielę. Jesienny szafot, puchar czereśni. A gdy jest ładnie, podlewać róże, drogą przed siebie, by być potrzebnym.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...