Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Ściany - białe, pokój i kuchnia na czerwono, a łazienka - niebieska, tak więc: kolory nawiązują do tradycji Powstania Styczniowego - biel, czerwień i fiolet, jednocześnie: mam świeczki zapachowe - lubię taką atmosferę, dziewczyny - też i miękną wtedy - są napalone...

 

Łukasz Jasiński 

 

@Domysły Monika

 

A o jakim oparciu pani to mówi? W oparciu o własne doświadczenia? Człowiek złamany psychicznie jest bezwartościowy - potrzebuje ciągłej opieki, a ona z kolei kosztuje i kto za to płaci? Używając porównania: człowiek złamany psychicznie to żywy trup - ciało funkcjonuje, a umysł i dusza? Tak przy okazji: jest pani miła - rozmawia pani ze mną, mimo, iż pani Agnieszka po raz kolejny próbowała mnie zniszczyć - rzuciła plotkę...

 

- Uwaga! Pan Łukasz obraża dziewczyny!

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

I mam nadzieję, iż prezydent Andrzej Duda nie podpisze nowelizacji kodeksu karnego w sprawie tak zwanej mowy nienawiści, bo: w praktyce to oznacza wprowadzenie ideologicznej cenzury - likwidację merytorycznej krytyki, satyry politycznej i wolności słowa - gwarantowanej ustawą zasadniczą - Konstytucją Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej, także: całkowity zakaz mówienia prawdy, to nic innego jak obniżenie poziomu, otóż to: wtedy osoba mądra będzie musiała uznawać rację osoby głupiej i szanować osoby niepełnosprawne, chociaż: te osoby ze swojej natury są bardzo agresywne - mówię to z doświadczenia życiowego - policja wtedy będzie mogła zabrać mi smartfon, de facto: własność intelektualną, natomiast: sekty monoteistyczne - judaizm, chrześcijaństwo i islam będą mieli jeszcze większe narzędzia do tak zwanego nawracania, ja: nie będę mógł używać werbalnej samoobrony - używając merytorycznych argumentów opartych na faktach naukowych: bo - to też - mowa i mowa i mowa - nienawiści!!! Kończąc: wracamy do mrocznych czasów średniowiecza - iście tajnej inkwizycji...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Łukasz Jasiński

..."Używając porównania: człowiek złamany psychicznie to żywy trup - ciało funkcjonuje, a umysł i dusza? "...

 

Czyli co wychodzi na moje... biologicznie więcej - mentalnopsychologicznie mniej.

 

Co do ..."merytorycznych argumentów"...

to myślę że faktycznie traktujesz to jako - samoobronę. 

Obrona przez atak - w którymś momencie zorientowałeś się że to działa - wytycza granice dostępu.

Wracając do twojego wiersza Polonez ...

Jest tam tęsknota

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Nie, proszę pani... Żywego trupa można poznać po oczach - iście tępe spojrzenie i pełne niewiarygodnej agresji - jeśli pani woli taki sens trwania biologicznego - ma pani do tego prawo, bo: pozwala pani na to wciąż obowiązującą ustawa zasadnicza - Konstytucja Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej, jeśli chodzi o samoobronę werbalną - nie jest to w moim przypadku samoobrona przez atak, wręcz przeciwnie: to po prostu riposta, otóż to: ktoś mi pluje w twarz - mam udawać, iż to deszcz pada lub nastawiać drugi policzek?

 

Łukasz Jasiński 

 

@violetta

 

Pani Agnieszka mnie już nie interesuje, a jej atak personalny na moją skromną osobę odebrałem jako próbę wykreowania mi negatywnej opinii i w konsekwencji zostałbym poddany izolacji - brak jakichkolwiek komentarzy i brak jakichkolwiek rozmów towarzyskich i brak... Jeśli dana osoba myśli tylko i wyłącznie o własnym nosku - nie widzi wtedy całości, otóż to: rozmawiam również z Nieznajomą i Romą...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

A jeśli chodzi o nowelizację kodeksu karnego w sprawie tak zwanej mowy nienawiści, której prezydent Andrzej Duda jeszcze nie podpisał - to też nie jest samoobrona przez atak, tylko: próba uprzedzenia faktów, które mają nastąpić, chociaż: wcale nie muszą, wspominałem już pani kiedyś o nowelizacji kodeksu karnego w sprawie definicji gwałtu? Same już spojrzenie na osobę płci przeciwnej mogłoby być uznane za molestowanie seksualne... I dlatego właśnie: jak najszybciej trzeba zlikwidować równouprawnienie - osoby płci przeciwnej ze swojej natury są głupsze od mężczyzn, a kiedy otrzymają jakieś prawa - wykorzystują je przeciwko mężczyznom za pośrednictwem terroru psychicznego, natomiast: kiedy ktoś wykorzystuje własne możliwości intelektualne w werbalnej samoobronie i dosadnie i ostro i dosadnie - odpowiada...

 

- Uwaga! Pan Łukasz obraża dziewczyny!

 

Czyż tutaj nie widać podwójnej moralności - hipokryzji?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

"Jestem przeciwnikiem nielegalnej imigracji: po co mi ludzie, którzy bez celu chodzą po ulicy? Jestem również przeciwnikiem powrotu polskich emigrantów, po co mi ludzie, którzy całkiem na poważnie myślą, iż są mądrzejsi ode mnie i mają prawo decydować o moim wolnym życiu, więc?"

 

Filozof Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton dzisiaj jest otwartym brzuchem rozprutym nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują jak świeże mięso na haku zaułek oddycha parą z kanałów neony tną siatkówkę na plasterki świat ma atak padaczki pieni się na chodnikach każdy zaułek to zgrzytanie zębów o szkło tu gdzie śmietnik rzyga krwią z ubojni a mur pamięta więcej potu niż modlitw stoimy blisko za blisko – aż trzeszczy między nami brakuje miejsca na oddech zamykasz oczy liczę twoje uderzenia serca raz dwa trzy miasto czeka powietrze ma smak zużytej waty szklanej dławi, osiada na dnie płuc jej płaszcz to skóra którą zdzieram zębami jak z padliny nasze ciała płoną jak trupy jest zimno moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół moje ciało w twoim to jedyna szczelina w żelbecie której jeszcze nie zdążyli zalać między nami zwarcie goły kabel pod napięciem skurcz wykręca palce na biodrach twoje piersi - dwa ciepłe wzgórza kładę na nich zmęczoną twarz pachną słońcem którego ten zaułek nigdy nie widział twój pocałunek na mojej szyi jedyna modlitwa jaką pamiętam kiedy wchodzę w ciebie nie szukam walki szukam ocalenie stajemy się jednym rzeźbionym z czystego światła ogniwem w łańcuchu który trzyma ten świat by nie runął nam na głowy twoje ciało lśni młodością mały pieprzyk na piersi blizna na brzuchu zapach twoich perfum to chemiczny atak słodki gaz bojowy w środku rzeźni kręci się w głowie chce się wyć do betonu usta nie mówią usta to rozszarpana rana zszywana na brudno w bramie zardzewiałym drutem tłumiona twoją śliną bez znieczulenia na żywca miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy czy jeszcze drgniemy jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale które przeoczyło odkażanie oddech wpada w oddech miasto dławi się własnym tętnem próbuje nas wypluć - i nie może cegły wrzynają się w łopatki miasto chce nas żywcem wmurować w siebie pęka tynk pod twoim ciężarem ściana nie chce być świadkiem czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych co zdążyli nas przeżyć my jeszcze nie my jeszcze w sobie to nie jest czułość to odruch przetrwania panika ciała że za chwilę znów będzie samo noc trzyma nas tylko dlatego że miasto zapomniało zgasić światła świt zabierze wszystko co teraz drży dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta gdzie miłość nie ma imienia ma tylko puls temperaturę i ślady miasto zliże nas z asfaltu zanim przełkniemy własny strach ale ciało zapamięta tatuaż z twojego jęku          
    • Dwa cienie przeszły obok
    • Śnieg to jest taka gumka myszka. Pęcznieje zieleń w zwartych listkach. Cały świat z okien znów malutki i zobacz, pierwszy raz się zmaga pączuszek drzewa, z planetą ziewa.    
    • @Marek.zak1 Marek, oberwie mi się za ten wierszyk :)
    • Więc często cię muli, ale nie przy Uli:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...