Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

już panna wiosna lico przeciąga

trochę zbudzona spoziera czasem

lecz słysząc trele myśli kwitnieniem

wiosennie ćwierkać zaczął mi ptaszek

  

więc papiloty z trawy wnet plecie

nawija kłaczki patrząc w źródełko

jest pognieciona snem przydługawym

a chce byś przecież znośną i piękną

  

w ciepłej słodyczy małe ciasteczko

polukrowała sobą figlarnie

śpiewem skowronka miodem złocistym

muzyką łąki rozwianej wiatrem

  

na drzewach pąki liczy zawzięcie

czy doczepione są wszystkie nadal

gałązka smutna czyżby zabrakło

a gdzie tam zając jej podpowiada

   

suknią przytula świt o poranku

motyla co kuca dziś na stokrotce

ślimaczka żwawo kusi obiadkiem

serka on szuka lecz trochę zmoknie

   

strumyczkiem rześko dzionek obmywa

dzwonkami dzwoni rozbudza śpiących

aż pasikonik we śnie podskoczył

kwiatuszek ziewnął niby niechcący

   

żabka zielona gdzieś na kamieniu

pod pajęczyną przysiadła zwiewną

rechoce basem do lilii wodnej

ty nawet nie wiesz jam jest królewną

    

*~*

w poświacie jasnej wirują w wodzie

złote diamenty już dni cieplejszych

razem z chmurkami ptaszki świergolą

by nie zmarnować tych chwil wiosennych

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...