Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

baranie łby powykręcane
w niby narkozie mnie
kuszą

bo ty myślisz
że to rola rzeźnika

ja lubię krew
która płynie
krzepnąc wolno

wszystkie plamy
mrugają
do mnie sercem

zachęcając do
zmącenia żywotności

lepka farba
schnie długo

Opublikowano

Witaj Natalio!
Mocny i krwisty - podoba mi się! Pierwsza zwrotka - świetna! Zlikwidowałbym tylko "bo ty" w 2 zwrotce - trochę mi to nie brzmi. Podobnie jak "mrugają" w 3 - może by tak je upchnąć między 1 a 3 wers? Reszta jak najbardzej na plusa! Lubię takie kilimaty w wierszach, oczywiście spisane w sugestywny sposób - nie muszę chyba powatarzać, że Tobie się ów sztuka udała ;-)
POZDRAWIAM!

Opublikowano

z tym "mrugają" to się od początku zastanawiałam, zresztą nadal to robie, ale chyba masz racje, upchnę to w innym miejscu- dziękuję za utwierdzenie. co do "bo ty" to nie wiem czy zwrotka po usunięciu nie straci na agresywności...ale przetrawie i zobaczymy.

Swoją droga bardzo mi miło, że się podoba, może nie jest to tak baśniowe jak Twój wiersz, a raczej na pewno, ale bardzo się cieszę i dziękuję za odwiedziny.

pozdrawiam jeszcze raz

n.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...