Imion Michał Opublikowano 24 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2005 Wstrząs ziemi pod stopami. Ciężki krok, dech głęboki. Zrzucam muł z serca głębin. Już go miażdżę ostrogami. W szaleństwie spajają się W mym wzroku i w mych ruchach Dźwięk, muzyka, światło, pęd, A szybkość wiatrem gubi rdzę Już biegnę, leci strzała, Stal już widać, stal już czuć, Szaleństwem wyżej gnana Cel już dawny rozerwała. Rozwiewane, gonią mnie Linie pyłu, szary muł. Ja tymczasem biegnę wzwyż Ze swych ramion strzepując je. W biegu nowy rodzę się. Bez dawnych skaz, jakim chcę. Wiatr się śmieje w płucach mych. Hen, nad szczytami staję się. Muł mnie goni, zgubię marę. Prędzej! W pędzie rodzę się. Lekki. Wyżej, prędko! Skacz! Za mną skaczą więzy stare. Pył i strugi ciemne, hen Wessane w przepaści chłód. Przepadły, pożarły je Ma szybkość, mróz i górski sen. Stoję. Tu już tylko wiatr Może ze mną ścigać się Powiewem groźnym mroźno Głaszcząc dłuto me i mój bat. Namiętność w czarnych rogach W złotą cnotę przezwana Rzecze mi: Kocham. Kocham. Teraz silnie i w ostrogach! Wskrzydlają się te słowa w orła pięknego i hen daleko wznoszą się by Wołać: Stwórzmy cel od nowa!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się