Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Może były to przechwałki

może prawda niesprawdzona

a ja myślę, że zwyczajnie

gościu robił mnie w balona.

 

Mówił mi, że on ma plecy

a gdzie trzeba to układy

że załatwić może wszystko

bo ma łeb nie od parady.

 

Prawda była, lecz po części

i do tego zagmatwana

bo gość, żeby coś załatwić

to układał się pod pana.

 

Ten zaś żeby coś załatwić

jakąś sprawę w jakimś biurze

kładł się na wybranej pani

jego miało być na górze.

 

Łańcuch spraw i tych ułożeń

funkcjonował, że o dziwo

aż do dzisiaj gdyż ja właśnie

rozerwałem w nim ogniwo.

 

Dla mnie była to łatwizna

nawet sprawa byle, jaka

owszem będzie załatwiana

lecz od dzisiaj na stojaka.

Edytowane przez Henryk_Jakowiec (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Miθrō

 

Poprzedni wpis nie zaskoczył.

To jest poprawna odpowiedź.

 

Chociaż z matmy byłem tępy

jednak wiem, co znaczy pi

nie wiedziałem, że Anina

dobrze, że to rzekłaś mi.

 

Przeprowadzę teraz wywiad

kto konkretnie właścicielem

a następnie tam się udam

i podejdę go fortelem.

 

Powiem, że pianino to już

nie to samo, co przed laty

i że mogę dać za niego

pół tysiąca, lecz na raty.

 

Pozdrawiam ;)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...