Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zapalniczka płonie późnym wieczorem

w wyczekiwaniu snu aromat

wyciszenia wybucha w pokoju

przez dłuższą chwilę

łapię oddechy

dwa czasem trzy maksymalnie cztery razy

zmurszałe życie staje się spokojne i pogodzone,

jedna, dwie godziny

milczenia

myśli

w końcu nie drapią,

nie zarosną ich też ciernie krzewiące się z reszty dnia

 

tak naprawdę nic szczególnego się nie zdarza

mniej nerwowy uśmiech i w środku mnie więcej miejsca

czasem też słucham

muzyka mocno wnika w komórki

pulsują w sennym rytmie

 

ta akurat drżączka nie poraża,

czasem wręcz budzi chęci życia

 

warto mieć przy sobie zapalniczkę

 

światło jest już niepotrzebne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...