Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Umrzyj w walce, nie w łóżku


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

patrzy i nie wie, on nie rozumie jak to się stało
co tu się dzieje nic nie pasuje, może czas odejść
nim się zrozumie?
Urobek powstał całkiem bogaty w różności
malowane kwiatem i te posępne zdradzieckie miny
patrz więc pod nogi
Widzisz te miny?
Śmiejąc, tak prawdziwie kłamią- nic się nie stało
Och! Kreska tylko odleciała- nic się nie stało
Wszyscy klaszczą
Dookoła już widać mroczne Pola Elizejskie
Gdzie? On ich nie widzi i już nie zobaczy
niemy twórca
jakże wciąż prawdziwy i gryzie i kąsa
śmiech tylko wzbudzając ponownie
i litość
do Valhalli gnijące ciało już płynie
wśród smrodu ognia odejdzie skrycie
duszę ocali

 


Odyn wita w Asgardzie  ośmiuset wojowników
razem przez bramę przechodzi ramię w ramię
niedorajda
nawet tu się nie zmieścił, ktoś popchnął?
skądże we framugę taki mądry walnął
Niflheim
wita lodem i zimnem
Hel zmrożona uśmiechem
zamarła
Pokręciła tylko głową
trudno
bierzemy sztuka jest sztuka
do studni Hwergelmir  
wszystkie połączone rzeki świata
tam krzywoprzysięscy i wilkołaki
rozerwą marne zwłoki

wąż zje ciało

 


 
 
 
 

Edytowane przez Natalka16 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pisze się  zombi - Google.com przepraszam, ale musiałem, ponieważ ząbi kojarzyć się może z zębami ;))) wiersz na plus    pozdr.     **********************************  
    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton. jest dziś jak otwarty brzuch, rozpruty nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują. zaułek oddycha parą z kanałów, neonami, które szarpią oko padaczka świata, jak nerw, którego nie da się już uspokoić. każdy zaułek jest zgrzytaniem zębów o szkło. w zaułku, gdzie śmietnik cuchnie rzeźnią, a mur pamięta więcej potu niż modlitw. stoimy blisko, za blisko aż coś trzeszczy między nami. brakuje miejsca na oddech. jej płaszcz to skóra, którą zdzieram zębami jak z padliny, pod spodem musi być wyjście albo przepaść. nasze ciała płoną w zaułku jak trupy jakby miasto oblało nas benzyną i rzuciło niedopałek neonu. moje dłonie nie pytają, wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół. moje ciało w twoim jako jedyny miękki punkt w którym jeszcze nie ma betonu. wiedzą tylko, gdzie boli najbardziej. między nami zwarcie jak kabel bez izolacji, skurcz, który wykręca palce na biodrach. usta nie mówią. usta to rozszarpana rana, zszywana na brudno w bramie, zardzewiałym drutem i jej śliną, bez znieczulenia, na żywca. miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy, czy jeszcze drgniemy. jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale, które miasto przeoczyło przy dezynfekcji. oddech wpada w oddech, jakby miasto dławiło się własnym tętnem, próbowało nas wypluć i nie mogło. cegły wrzynają się w łopatki, miasto chce nas żywcem wmurować w siebie. czuję, jak pęka tynk pod twoim ciężarem, ściana nie chce być świadkiem. czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych, co zdążyli nas przeżyć. my jeszcze nie my jeszcze w sobie. to nie jest czułość. to odruch przetrwania. to panika ciała, że za chwilę znów będzie samo, że noc trzyma nas jeszcze tylko dlatego, że miasto nie zdążyło zgasić światła, że świt zabierze wszystko, co teraz drży. dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta, gdzie miłość nie ma imienia, ma tylko puls temperaturę i ślady, które miasto zliże jak krew, zanim przełkniesz własny strach. ale ciało zapamięta.                  
    • Ma - wiadomo, da i wam.    
    • A kres jaj, serka.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...