Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(szarooka śmierć co wieczór
siada przy mym materacu
i szepcze: porozmawiaj ze mną
- budzę się bezdechem...)

nie mów
że umiera ICH świat
że to kres najmniejszych
- jego kawałkiem ja jestem -
ich koniec - moim końcem

nie zabieraj resztek nadziei
na sen, który zaplątał ścieżki
chłodu i słońca

nie żal mi pustki
nie żal mi siebie
-pył wiecznie unosi się nad ziemią-
codzienność „tu”to jedna chwila więcej
- trwam bezsennie...zawieszona w próżni-

Opublikowano

podoba mi się niepokój przebijający z wiersza
jako wojujący antywielokropkowiec protestuję przeciwko wielokropkom!;) niepotrzebne one
dziwny ten twój wiersz — niby prosto napisany, a jednak trudno jednoznacznie się wypowiedzieć, pewne sformułowania z jednej strony rażą (np inwersje), a z drugiej strony po ich zmianie wiersz traci na wydźwięku
więc być może ten wiersz jest osobisty i dobry:)
pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K.   To wiersz-bajka w najczystszej postaci. Kominiarz, symbol sadzy i czerni, dotyka przypadkiem białej chmurki - symbolu czystości - i natychmiast ją kala. Chmurka "zaskoczona dotykiem" ciemnieje, jakby wstyd ją ogarnął, a potem płacze ulewą nad własną przemianą. Prosta historia o tym, że każdy dotyk coś zmienia, że czarny zawsze zostawi ślad na białym, że niewinność raz dotknięta już nigdy nie będzie taka sama. A może to też o tym, że kominiarz - choćby nie wiem jak próbował - zawsze zostanie czarny od sadzy? Urocza w formie, głębsza w podtekście.
    • @Berenika97 Dziękuję!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zastanawiałam się nad tym słowem, które wskazałaś — to archaiczna forma od: "biegną", pojawiająca się min. u Mickiewicza — w końcu zostawiłam, by oddać to, czego samo "płyną" nie oddaje, według mnie, tak dobrze
    • @Waldemar_Talar_Talar   Miłość to nie grzech, to łaska - choć w okowach czasem trzyma, to nie więzi, lecz uścisk, w którym wolność się zaczyna.
    • Niech mi to ktoś zaśpiewa z głęboką gitarą, Pozdrawiam Cię dziewczyno
    • @Toyer   "Jej początek będzie zakończeniem" - piękny paradoks. Kiedy Nadzieja zaczyna żyć, piekło się kończy. Ale trzeba ją najpierw nakarmić. Przejmujący tekst. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...