Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 56. Proporcje szaleństwa (narrator: naczelny inżynier armii – Diades z Pelli)   1.   Świat jest z gliny. Królowie lepią go, my go tylko kruszymy.   2.   Ruiny uczą, że wszystko, co działało — działało chwilę.   3.   Wczoraj morze, dziś droga, jutro tylko popiół.   4.   Wiatr roznosi dym. Nie słucha waszych skarg, pędzi nad puste fale.   5.   Świat nie ma serca. Ma tylko tryby, w które wpadliśmy.   6.   Kamień nie zna nienawiści. Dlatego trafia.   7.   Śmierć nie kłamie. To jej największa cnota.   8.   Nie szukaj sensu. Szaleństwo też ma swoje proporcje.   cdn.
    • @aniat.Dziękuję, wzajemnie :)
    • Cudnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Właśnie przeczytałam wiersz o sobie i swoich uczuciach. Miłego popołudnia.
    • Wiesz, że w końcu się rozejdę po kościach jak wątpliwość zakopana w przeszłości i w tych wszystkich twoich gniewach i złościach wnet zapomnisz o kosmicznej miłości.   Wiesz, że wreszcie ci przez palce przepłynę jak wspomnienie albo czas nieznaczący z bólem głowy bezpowrotnie przeminę chłodem zgasisz mnie - ten ogień palący.   Wiesz, że kiedyś ręką machniesz na wszystko co mnie wbiło w twoje serce bezwzględnie i odrzucisz całą wierną mą bliskość by pomyśleć o mnie skąpo, oszczędnie.   Wiesz to wszystko wszak się mgłą co dzień wznoszę i ulatniam się jak rosa poranna nic nie żądam, o nic ciebie nie proszę w twoich dłoniach leżę jak żołna ranna.   Wiesz, że nigdy nie uleczą mnie słowa nie naprawi mnie twoje pragnienie tam gdzie koniec ja się kruszę od nowa i od zera rzeźbi we mnie cierpienie.   Wiesz kochany ja się na to pisałam byś wykreślił mnie jak słowo niemodne i choć tego właśnie bardzo się bałam moje serce umrze pełne i głodne.
    • @Simon Tracy   Widmo sarmackiego wojownika pojawia się we współczesności i prosi córkę o kawę.Świetna poezja zderzenia epok. Twoja kreatywność nie ma granic. :)))  Miło się czytało, nawet się uśmiechnęłam.  Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...