Patryk_Nikodem Opublikowano 12 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 Tak jak przeczytał w ulotce aminokwasy buzują na skraju centrum ustępując witaminom kapusty tłuszcze starannie skoncentrowane są w kawałku mięsa uzupełniając węglowodany nieświadomie popił benzoesanem przesycony reklamami ekran kontrastuje podprogowo za chwilę nowe reality show naczynie zmywa chlorowaną wodą nieopatrznie w pośpiechu resztki zostawiając bakteriom za oknem tylko podejrzanie szeleszczą śmieci
Jego Alter Ego Opublikowano 12 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2005 jej, no po co? tyle tego dookoła, jeszcze w wierszu..:( ale fakt faktem, dobrym wierszu:) następnym razem coś bez toksyn:) pozdrawiam ciepłonocnie/martyna
Agnes Opublikowano 13 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2005 no cóż taka już jest ta nasza wegetacja na tym świecie... odebrałam po swojemu, to chyba dobrze:P pozdr. Agnes
Michał Ziemiak Opublikowano 13 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2005 Biologicznie podejrzany, bogaty w treści odżywcze, dość owocowo dowcipny i warzywnie brzmiący - a to zważywszy na moje prawie warzywne nazwisko ;-) już pozwala posłać plus! POZDRAWIAM! (lecz nie po wegetariańsku...)
Ul.CIA Opublikowano 14 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2005 Witaj Patryk Nikodem. Mniam jaki fajny wiersz :)Trzeba go skonsumować nożem i widelcem i na szczęście można się delektować jego smakiem za każdym razem i cały dowcip polega na tym, że ten obiad jest wciąż pierwszej świeżości.Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się