Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

CABRIOLET KABRIOLET

An Anna Parmas Music Video from the Sergei Shnurov's same name song. Sung by Florida Tchanturia. Played by Alla Mikheyeva (cabriolet girl, bride) and Sergei Shnurov (groom).

 

 

Teledysk autorstwa Anny Parmas na podstawie piosenki o tym samym tytule Siergiusza Sznurowa. Śpiew: FŁORIDA CIANTURIA. W roli panny młodej w kabriolecie AŁŁA MICHIEJEWA, pana młodego SIERGIUSZ SZNUROW.

 

Morning after the girls' night out, the wedding day, Saturday. Smartphone is ringing.

 

Rano po wieczoru panieńskiemu, dzień ślubu, sobota. Telefon dzwoni.

 

Bride (still lying in bed): Yes, my kitten. I am at Irka's(flat). We stayed up late last night, junior. What?! Is it really Saturday? Of course, I remember, gonna be there soon, I am already in my car, I have got her started right now. Alright, baby boy!

 

Panna młoda (wciąż leżąca w łóżku): Tak, kotku. Jestem u Irki. Wczoraj nie spaliśmy do późna, maluchu. Co?! Czy to naprawdę sobota? Oczywiście pamiętam, niedługo tam będę, jestem już w samochodzie, właśnie go uruchomiłam. W porządku, chłopcze!

 

St. Petersburg. Historical centre. We see the bride  opening her car and ordering the voice assistant of her smartphone to show her the shortest possible itinerary to Solnechnoye village, Laskovy beach of the Gulf of Finland.

 

Petersburg. Historyczne centrum.  Panna młoda otwiera samochód i zamawia asystenta głosowego swojego smartfona, aby pokazał jej najkrótszą możliwą trasę do wioski Sołniećnoje, plaża Łaskowyj w Zatoce Fińskiej.

 

The careless start and brisk driving are the reasons of shearing both side-view mirrors of the Mercedes and her roof. We hear the girl  cursing in a pure Russian style: "Fuck your mother! Whore! Whore!"

 

Nieostrożny start i żwawa jazda są  powody straty obu lusterek bocznych  i dachu Mercedesa. Dziewczyna przeklina w czysto rosyjskim stylu: "Job twoju mat'! Blad! Blad!" ("Jebana matka. Kurwa! Kurwa!")

 

Later the road signs on the dismantled bridge read: STOP! WHERE TO? YOU FOOL!

 

Później znaki drogowe na rozebranym moście mówią: STOP! DOKĄD?  IDIOTKA!

 

Songwriter Sergei Shnurov

CABRIOLET 

Maybe I'm a little cuckoo, 
My Mercedeslet is roofless.
I'm on my way to my dude,
Who cares a fuck what I am doing?

 

I am driving, riding her,
The thermometer's near zero

Outdoors in Petersburg,
But I am a protest hero.

 

CHORUS
At my cabriolet's wheel
I only listen to Letov.
And though summer nears to nil,
It's less for ultraviolet that I don't care!
It's all going as planned (x4)

 

(to someone on the phone): I'm telling you, quickly pack my  things, just  in five minutes we are to meet on the block. Grasped it?

 

Letov was an Omsk mingler
It's a Siberian city.
How come are you being rude with me?
Don't you see I'm being a riot kitty.


My Gucci bag, what a bitch!
It's hopping on my loins,
Hey, you fucking bag, I gonna you cinch!
I'm singing along a song of Yegor.

 

CHORUS (x2)

 

***

 

Możet, ja ku-ku w Miersediesikie biez kryszi.
Jedu k mużiku, a was szto? eto kołyszet?


Jedu i rulu, w Pitierie tiempieratura
Blizica k nulu, no ja protiestnaja natura.

 

Może jestem ple, ple w Mercedesikie bez dachu
Jadę do chłopa, co? ale kogo to obchodzi?


Jadę i kieruję, w Petersburgu temperatura
Blisko zera, ale jestem osobą protestującą.

 

PRIPIEW
Za rulom kabrioleta
Ja wrubaju Letowa.
I puskaj uże nie leto, eto fioletowo.
Wsio idioc po płanu. (x4)

 

CHÓR
Jak tylko jestem za kółkiem kabrioletu,
Włączam Letowa.
I niech to już nie będzie lato,

Średnio mnie to martwi [dosłownie: mnie to fioletowie]

Wszystko zgodnie z planem. (x4)

 

(komuś przez telefon)

Mówię ci, szybko spakuj moje rzeczy, a za pięć minut spotkamy się na bloku! Zrozumiałeś?

 

Eto Omskij dwiż, gorod jesć takoj Sibirskij.
Szto ty mnie grubisz? Widisz, na prociescie kiska.


Sumoćka ot Gucci, suka, prygajec na gorkie.
Ech, jebućij, podpiewaju ja Jegorkie.

 

PRIPIEW (x2)

 

To imprezowicz z Omska, miasto jest takie syberyjskie.
Dlaczego jesteś niegrzeczny dla mnie?
Czy nie widzisz, że laseczka protestuje.


Torba Gucci, suka, podskakuje na każdym  wzgórzu,
Ech, kurwa mać, śpiewam razem z Jegor.

 

CHÓR (x2)

 

Autor słów i muzyki piosenki Siergiej Sznurow

 

The dressed-up groom is on edge, because he is failing to get connected with his bride. We see him exclaiming "Pizdets!" ("What a clusterfuck!") and breaking his smartphone, throwing it onto the ground, on the carpet, while the bunch of flowers away in the air, and his bride  being on spot last moment and catching it.

 

Dobrze ubrany pan młody jest zdenerwowany, że nie może skontaktować się z panną młodą przez telefon. Wykrzykuje "Pizdiec!” (Piżdziec!), rozbija swój smartfon, rzuca go o  ziemię, na dywan, podczas gdy bukiet kwiatów unosi się w powietrzu, a jego panna młoda, która przybyła na miejsce w ostatniej chwili, łapie go.

 

COMMENTS
1. Irka - from Ira, Irina (Irene), name of the bride's female friend
2. Yegor Letov from Omsk City, Siberia, was an iconic figure of the Russian punk rock.

3. "It's all going as planned" ("Wsyo idiot po planu") is the title of one of the program songs from Yegor Letov's repertory. 

 

TRIVIA
* Pay attention for the  girl's vehicle plate number.
* She is taking away ATM, a cashpoint box full of money.
* The guy she's met on her way is likely to be either her brother, or gay model, or rommate, or just a metrosexual. His clothes, haircut and two bags with lady's things can't help attracting attention of two working class guys on the bus stop looking for a pretext to beat him. 

Sergei Shnurov is a very famous punk star and a producer of the girl pop-singers in Russia. His trademark is the Leningrad group.

Florida Tchanturia is a Russian girl of Georgian origin who was born and brought up in Republic of Tatarstan of the Russian Federation. Shnurov is used to choose a pair of girls, make them the pop stars during several years and then fire them off under the various pretexts. 

* Anna Parmas is an outstanding screenwriter and TV and film director from St. Petersburg. Alla Mikheyeva is a young star of television series and comedy films.

* The music video is so interesting that you don't even notice the very music!

* Character of Alla's arty friend is Pavels Fuchs, he is also a clip-maker of the Leningrad group.

Alla and her friend, a stylist, are likely to be not rich all right, as they live on the block with troublemakers. Unlike the block where she had her  bachelorette party. Her car was even safely parked there without any alarm.

* Lawyers calculated that the amount of fines that had to be paid for all violations committed by Alla's character on her way to her wedding would have reached 120 thousand rubles (1.638 U.S. dollars, 1.384 Euro). This is some amount for her, it's for her groom, however, that this sum is just sheer trifles.

* In reality this is not Laskovy beach, but the beach in Komarovo. The motorway is only there located closest to the beach.

She has got an expensive car, but lives in a bedroom community. There is neither exaggeration nor contradiction in this. In Russia, the luxury cars are bought on credit to show off, or else you won't get better paid and prestigious employment and won't meet a millionaire. 

* I guess I understand why she breaks the rear view mirrors, she refuses to look back at the past.

Alla's character breaks and loses everything, without thinking about the consequences on her way. This is the way she rejects her past life. She rampages and vandalizes for the last time to change herself and her previous style of life forever. The bridge is a final break with the past, a flight to a new life, which is being stabilized by money, like an ATM that balanced a car, when it was bound across an unfinished bridge.

Apparently, the rich groom had not once suffered from her juvenile excesses  in the pre-wedding period and was about to send her to hell where she must be be longing (taking into account the girl's vehicle plate number), when all of a sudden she appeared before him ready for changes in order to accept the new rules of life (or rules of new life) and to finally part with the past. His surprised and joyful glance, his response to her appearance similar to a discovery of a new side of his fiancée's personality is such the best proof of it.

 

KOMENTARZ
1. Irka - od Ira, Iryna (Irena), imię przyjaciółki panny młodej

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Yegor Letov(Jegor Letow), died in 2008 (zmarł w 2008 r.) 

2. Jegor Letow z miasta Omsk na Syberii był ikoną rosyjskiego punk rocka.

3. "Wszystko [idzie] zgodnie z planem" ("Wsio idioc po płanu") to tytuł jednej z piosenek programowych Jegora Letowa.

4. dwiż od dwiżucha, ruch, tu oznacza człowieka,  ktory jest główną atrakcją!

(Slang młodzieżowy). 

 

DROBNOSTKI
* Zwróć uwagę na numer rejestracyjny pojazdu dziewczynki.
* Zabiera bankomat, kasę pełną pieniędzy.
* Facet, którego spotkała na swojej drodze, prawdopodobnie jest albo jej bratem, albo modelem gejem, jej współlokatorem, albo po prostu metroseksualnym. Jego ubranie, fryzura i dwie torby z damskimi rzeczami nie mogą nie zwrócić na siebie uwagi dwóch chłopaków z klasy robotniczej na przystanku, szukających pretekstu, by go pobić.

Sergiusz Shnurov jest bardzo znaną gwiazdą punka i producentem pop piosenkarek w Rosji. Jego znakiem towarowym jest zespół  "Leningrad". 

 

Shnur (Sznur) & Florida (Fłorida) 

 

Fłorida Cianturia to Rosjanka pochodzenia gruzińskiego, która urodziła się i wychowała w Republice Tatarstanu Federacji Rosyjskiej. Sznurow wybiera parę dziewczyn, przez kilka lat robi z nich pop gwiazdy, a następnie, pod różnymi pretekstami, zwalnia je.

 

Anna Parmas


Anna Parmas to wybitna scenarzystka i reżyserka telewizyjno-filmowa z Petersburga.

 

Alla Mikheyeva (Ałła Michiejewa) 

 

Ałła Michiejewa to młoda gwiazda serialów telewizyjnych i filmów komediowych.

Ten teledysk jest tak ciekawy, że nawet nie zauważasz piosenki.

 

 

Sztucznym przyjacielem bohaterki  Ałły jest Pavels Fuchs, także jeden z twórców teledysków grupy "Leningrad".

* Podobno Alla i jej kolega, stylist, nie są zbyt bogaci, bo mieszkają na bloku z dresiarzami. W przeciwieństwie do bloku, w którym miała wieczór panieński. Jej samochód był tam nawet bezpiecznie zaparkowany bez żadnego alarmu.

* Ma drogi samochód, ale mieszka w dzielnice mieszkalnej. Nie ma w tym ani przesady, ani sprzeczności. W Rosji luksusowe samochody kupują się na kredyt na pokaz, bo inaczej nie dostaniesz lepiej płatnej i prestiżowej pracy  i nie spotkasz milionera. 

* Prawnicy obliczyli, że wysokość grzywien, jakie bohaterka Ałły musiałaby zapłacić za wszystkie naruszenia, których popełniła w drodze na ślub, wyniosłaby 120 tysięcy rubli (1,638 U.S. dollars, 1,384 Euro). Dla niej to jakaś kwota, dla niego - po prostu drobiazgi

* W rzeczywistości nie jest to plaża Łaskowyj, ale plaża w Komarowie. Tylko tam autostrada znajduje się najbliżej plaży.

Chyba rozumiem, dlaczego rozbija lusterka wsteczne, nie chce patrzeć w przeszłość.

Bohaterka Ałły łamie i traci wszystko, nie myśląc o konsekwencjach na swojej drodze. W ten sposób odrzuca swoje przeszłe życie. Po raz ostatni szaleje i wandalizuje, aby na zawsze zmienić siebie i swój dotychczasowy styl życia. Most jest ostatnim zerwaniem z przeszłością, wyjściem do nowego życia, które jest stabilizowane pieniędzmi, jak bankomat, który równoważy samochód przelatujący przez niedokończony most.

Wydaje, że bogaty pan młody nie raz
cierpiał z powodu jej wybryków w okresie przed ślubem i był  już gotów jej wystawić, gdy nagle pojawiła się przed nim gotowa na zmiany, aby zaakceptować nowe reguły życia (lub reguły nowego życia) i wreszcie rozstać się z przeszłością. Jego zdziwione i radosne spojrzenie, jego reakcja na jej wygląd podobna do odkrycia nowego aspektu swojej narzeczonej jest tego najlepszym dowodem.

 

P.S. 

 

 

BELLE OF THE ROADS
Once I was called by my best pal to go into fishing. 
We drove the oldest jeep, the oil was leaking,
The car had broken headlights, the doors were damaged,
But on the whole she was a real tigress, though wretched. 
We rolled along the road, my pal prayed: `Let her rip!`
But half-way up the hill, the engine stopped. Beep-beep!
Part of the route, like slaves, we pushed the car uphill!
When downhill, she moved ahead accelerating like a dream!
A blonde belle passed us soon, while driving like the wind.
Our jeep abruptly started up, my pal got in behind the wheel. 
We rushed after the Beauty, like the Beasts, we were intrigued
With driving style of hers. Not touching wheel at all,
One hand of her made up her face, the other held the phone.

 

 

BELLA DRÓG
Kiedyś mój lepszy kumpel zaprosił mnie na ryby.
Jechaliśmy stareńkim dżipem, kapał olej.
Samochód miał rozbite światła,  rozwalone drzwi,
Jednak w ogole to byla prawdziwa bestia, chociaż pozornie nędzna.
Jechaliśmy nieprędko drogą, mój kumpel błagał: "Gazu, proszę! No to jedziemy!"
Ale w połowie wzniesienia silnik się zatrzymał. Bip-bip!
Część drogi pchaliśmy samochód na górę jako niewolniki.
Ale potem się stoczył w dół, nabierając prędkości, jak i marzyliśmy.
Wnet minęła nas ładna blondynki, która leciała co siła,
I wtedy nasz dżip przyspieszał tak, że ledwo udało mojemu kumplu się  usiąść za kółkiem.
Pogoniliśmy za nią jako Bestii za Pięknej, bo сhcieliśmy się dowiedzieć,

Jak ona prowadzi samochód, nie trzymając się za kierownicą:
Jedną ręką malowała twarz, a w drugiej ręce trzymała telefon.

 

***

 

CabrioLet Live, in the Moscow Concert, 2018

 

Shnurov: This song is dedicated to Letov, it's fucking clear! In the CHORUS to clap like this, gonna show how, is a must! KabrioLet Live, na koncercie w Moskwie, 2018.

Sznurow: Ta piosenka jest dedykowana Letowowi, to jasne jak chuj! A w przyśpiewkach trzeba klaskać, jak wnet wam pokażę.

 

Tchanturia: Wait, stop!
Shnur: Forgot the words? Well, never mind! Let's get started one more time!
Cianturia: Czekajcie, stop!
Sznur: Zapomniałaś słów? Cóż, nieważne! Zacznijmy jeszcze raz!

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Letov has been loved and remembered in Russia so far, he is a legend, he is always in fashion. It is difficult for me to understand, I do not even pretend that the Friedrichstadtypalast Ballett is much closer to me. I don't want to think, I want to dance.

 

Letow jest kochany i pamiętany w Rosji, jest legendą, zawsze jest w modzie. Trudno mi to zrozumieć, nawet nie udaję, że balet Friedrichstadtypalast jest mi znacznie bliższy. Nie chcę myśleć, chcę tańczyć.

 

 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Does the girl, the heroine of the video, really like and understand Letov? Hardly ever! Another Aglaya Jepanchin who loves "protests" and "revolutionary" slogans. Nevertheless, Aglaya is my favorite heroine of Feodor Dostoyevsky's "The Idiot". By the way, since 2001 she has replaced her scarlet scooter with this cherry Mercedes!

 

Czy dziewczyna, bohaterka teledysku, naprawdę lubi i rozumie Letowa? Prawie nigdy! Kolejna Agłaya Jepanczyna, która uwielbia "protesty" i "rewolucyjne" hasła. Mimo to Agłaya jest moją ulubioną bohaterką "Idioty" Fiodora Dostojewskiego. Nawiasem mówiąc, od 2001 roku zastąpiła swój szkarłatny skuter tym wiśniowym Mercedesem!

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

The Idiot. The Music Video by Vyacheslav Butusov & the Orden Slavy group
The animation cartoon uses image of Feodor Dostoyevsky and his characters, including Marmelade, a combi-symbol of  Sonya Marmeladova from the Crime and Prevention, and Nastasya Filippovna from the Idiot.
Idiot, Myshkin, is being construed in a CHORUS  of the song as a patriot without his homeland.

 

 

Idiota. Teledysk Wiaczesława Butusowa i grupy "Ordien Slawy".  W kreskówce animowanej wykorzystano wizerunek Fiodora Dostojewskiego i jego postaci, w tym Marmelade, kombi-symbol Soni Marmeładowej z "Zbrodni i kary" oraz Nastazji Filipowny z "Idioty".

Idiota, Myszkin, jest interpretowany w CHORUSIE piosenki jako patriota bez ojczyzny.

 

What is the reason that the Idiot by Feodor Dostoyevsky does not want to die? The reason is that it is an eternal story, and it can be revived forever in the modern settings.
The success of Dostoevsky's novels is also associated with his personality. Being a religious person, he has been at the same time a free thinker and a powerful artiste.

 

The version of the above music video in English

 

Dlaczego "Idiota" Fiodora Dostojewskiego nie chce umrzeć? Powodem jest to, że jest to wieczna historia i może zawsze zostać wskrzeszona  w nowoczesnej scenografii.
Sukces powieści Dostojewskiego wiąże się także z jego osobowością. Będąc osobą religijną, był jednocześnie wolnym myślicielem i potężnym artystą.

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • RONDO ALLA POLACA

      Jeśli Twój majestat żąda, bym
      Zamilkł jak po zachodzie ptak,
      Ciemności nie skalam głosem mym,
      Nie ubliżę nim urodzie dnia.

      Nic nie powiem już,
      Będę tylko trwał, aż
      Policzony będzie każdy oddech mój,
      Jeśli taka wola Twa.

      By głos nie zadrżał mi,
      Gdy z kurhanu złych sław
      Będę śpiewał Ci

      Z tego kurhanu lat,
      Śpiewał Chwałę Twą,
      Jeśli tylko dasz
      Wciąż śpiewać ją 

      Z tego kurhanu dni
      Twa chwała będzie grzmieć,
      Jeśli pozwolisz mi
      Mą śpiewać pieśń

      Na sam rozkaz Twój,
      Lub gdy wybór dasz,
      Rzekom daj nabrać wód,
      Wzgórzom radość wskaż.

      Niech łaska Twa udzieli się
      Sercom zgorzałym w piekielny czas
      Jeśli tak Pan chce -
      Chce uzdrowić nas

      I zgarnąć do rąk,
      Na rękach zacieśnić więź,
      Twym dziatkom tu,
      Jeśli Ty tak chcesz.

      W tych z lumpexu snach,
      Wszystkie w na zabój sznyt
      I dać, by śpiew pokonał strach,
      Jeśli zechcesz Ty.

      W Twych w szmaciankę grach
      I w strzelankach, gdzie każdy to wróg,
      I dać by odszedł strach,
      (Jeśli tak zechce Bóg...).

      Jeśli Twój majestat chce,
      bym nie mówił nic,
      Mój głos skryje się
      Jak w ciemnościach widz

      Nic nie powiem już
      Będę tylko trwał, aż
      Policzone będą me dni
      Jeśli taka wola Twa

      Jak pan Władza chce,
      Żebym zamknął ryj,
      Z chęcią zamknę się
      Jak w komórce stryj

      Jak tak, to tak
      Jak mam być twój błękitny ptak,
      Jak chcesz, zamknę się
      W klatce, jak papug ten

      To co?
      Stul pysk, bo....
      Z tulipana ci....
      Ci, ci, ciuciubabko,
      Won

      Casino Royale

      Wciąż pamiętam, w Chelsea Hotel, jak ty 
       Mężnie i słodko piałaś jak grecki chór 
      Na rozebranym łóżku dobrze robiąc mi
       A na ulicy czekał limuzyn sznur...

      To był powód, to był Nowy Jork
      W kolejce po szmal i po szał ciał
      To zwali miłością do mas śpiewających ten song
      Pewnie wciąż ją tak zwą, dla tych, co  jeszcze są...

      Lecz ty  uciekłaś jej, więc po co ten szum? 
      Po prostu poszłaś w drugą stronę, niż tłum,
      Uciekłaś, lecz ani raz nie słyszałem z twych ust:

      "Potrzebuję cię: nie, nie potrzebuję. Cię
      Nie potrzebuję; nie: jednak potrzebuję."
      Wiesz, całe to paplanie mnie denerwuje

      Pamiętam cię z  Chelsea Hotel wciąż:
      Podawano  z ust do ust twe serce wiecznieżyjące...
      I mówisz, że wolisz, jak przystojni są,
      Ale, że dla mnie zrobisz wyjątek...

      I twardo bierzesz w dłoń takich jak ja,
      Co jęczą pod jarzmem piękna,
      Po wszystkim ogarniasz się, i mówisz: „No tak:Urody nam brak, ale mamy pieśni dźwięki”...

      Uciekłaś, lecz ani raz nie słyszałem z twych ust:

      "Nie potrzebuję cię: nie, potrzebuję. Cię
      Potrzebuję; nie, nie potrzebuję."
      Twoje paplanie mnie wciąż denerwuje...

      Nie mówię, że kochałem najbardziej cię 
      Nie  zliczę ile razy wróbli trup padał gęsto 
      Dobrze cię pamiętam, z Chelsea Hotel 
      To wszystko, nawet nie myślę o tobie zbyt często...

      Pamiętam cię, z Chelsea Hotel, lecz jak przez mgłę,
      Brałaś wszystko, co leci, do ust, twoje wdzięki już gasnące...

      Wciąż biorą do ust twój biust więdnący...
      Wciąż mówisz, że wolisz, by przystojny był,
      Ale ten jeden raz zrobisz wyjątek... 

      "Potrzebujesz mnie: ja nie potrzebuję Cię
      Nie, potrzebuję; nie: nie potrzebuję."

      Ja też miałem w ustach smak 
      Na życie pieśnią tętniące..
      Też wolę, jak ładne są pół tak 
      Lecz dla ciebie zrobiłem wyjątek... 

      "Wcale nie żałuję: nie, jednak żałuję. 
      Trochę żałuję; nie: mi cię nie brakuje.
      Tango Anus

       

      TANGO ANUS 


      Tańcz mnie, poprzez strach,  po schronienia próg
      Wznieś mnie, gdzie mirtu gałązkę będę nieść,
      Gdy będę gołąbkiem, co leci, gdzie chce Bóg,
      Stańcz mnie w piękna płonących skrzypiec piec
      Stańcz mnie, gdzie miłość nie wytrzyma prób,
      Wtańcz mnie, gdzie miłości s grób..

      Pokaż mi swe piękno,
      Gdy świadczyć miał nie będzie kto
      Daj  poczuć, jak tętni
      W tobie Babilonu noc 
      Pokaż to, czego tylko granice znam, chodź,
      Wtańcz mnie, gdzie miłość traci swą moc..

      Tańcz mnie tam, gdzie nasz ślub, wciąż i wciąż
      Wytańcz mnie czule, zatańcz mnie po krag,
      Jesteśmy oboje mniejsi niż ta miłość, lecz też ponad nią 
      Wtańcz mnie, gdzie miłość ma granicę swą,
      Wtańcz mnie, gdzie miłość wie że koniec to...

      Dotańcz do tych dzieci, którym rodzić się nie dał czas,
      Przetańcz przez zasłony, które  starł pożegnań żar,
      Wznieś namiot azylu, choć pękła ich nić,
      Odtańcz  mnie tam, gdzie miłość nie znaczy już nic...

      Tańcz mnie poprzez strach,  po schronienia próg
      Wtańcz mnie w płonących skrzypiec piec
      Dotknij nagą dłonią lub łachmanem choć
      Tańcz mnie tam, gdzie miłości kres


      Tańcz mnie, gdzie miłość wchodzi w noc
      Wtańcz, gdzie zechce Bóg
      ""Tańcz mnie, po miłości kres..."


      z POPULARNE


      Wszyscy wiemy, że kości tu chrzczone
      Lecz rzucamy, zaciskając kciuk
      Wiemy, że wojna jest skończona;
      Wszystko świetnie: wygrał wróg...

      Wszyscy wiemy, że ta walka to sztos
      Biedni bez grosza, bogatym pęcznieje trzos
      Już taki los. Tak chce populi Vox...

      [Zwrotka 2]
      Wszyscy wiedzą, że łajba bierze wodę
      I myślą, że kapitan to łgarz
      Lecz w tych okolicznościach przyrody
      Zawsze tak, jakby ojciec lub pies ci zmarł....

      Wszyscy zapatrzen są w konta stan:
      Każdy na bombonierkę z dyskontu ma smak 
      I bukiet że stu róż
      Tak tu jest już...

      [Zwrotka 3]
      I wiedzą, że mnie kochasz niezmienne
      Wszyscy wiedzą, że tak dokładne jest
      Wiedzą wszyscy, że mi byłaś wierna
      Wyjąwszy tysiąc nocy +/- dwie

      Wiedzą, że Święty ci małżeński próg
      Lecz tak monitują do Twych ud
      Że przyjmujesx jak cię stworzył Bóg
      Taki masz drobny druk

      [Refren]
      Wszyscy wiemy, że taki klimat jest tu
      Taki razem ciągniemy drut
      Tak czytamy z nut
      Maestra Ubu
      Taki hołd składamy mu
      Nie licz więc na cud

      [Zwrotka 4]
      Oboje wiemy, że nigdy, jak nie teraz
      Wiemy, że na dwoje: albo ja, albo ty
      I wiemy, że jak żyć, to nie umierać
      Gdy wciągnąć kreskę Biała Śmierć, czarny film..

      Wszyscy wiedzą, że układ jest zamknięty
      Że murzynek Bambo zrobił swoje, jak z Nel Staś
      Nawet Kali ma nieswoje momenty
      I wszyscy odkładają wszystko na zaś

      [Zwrotka 5]
      I wszyscy wiedzą, że nadchodzi pandemia
      Wiemy, że po kościach rozeszła się, lecz...
      A nadzy on i ona na planecie Ziemia
      To dziś niezwykle niezwykła rzecz

      Wszyscy wiemy, jaki rozkład ról
      Lecz przy twoim łóżku będzie siedział mól,
      Który zaksięguje jak wół
      To, co wiemy już

      [Zwrotka 6]
      I wszyscy znają ten twój zapaszek
      I się zakładają, jak wcielasz im cel,
      Od krwawego krzyża na Górze Czaszek
      Do plaży na półwyspie Hel

      Wszyscy wiedzą, że przemija ten świat, 
      A Najświętsze Serce jest pełne łat
      Zaraz pęknie jak Albert brat,
      Totus Eium już od lat..

      [Refren]
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Och, wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą

      ŚNIEŻYNKA I STRACH
      (Dialog na cztery kopyta)


      [STRACH]
      Przyszłaś do mnie dziś rano
      I obrobiłaś jak sztukę mięs.
      Tylko facet ci powie, jaki to
      Delikatny, jaki czuły gest.


      Tyś w lustrze jest odbiciem mym,
      Krwią z mojej krwi, poznam cię we स्नेह,
      Bo kto inny by mnie zechciał wziąć
      W tysiąca swych pocałunków toń?


      (Dla tych, którzy przywitali mnie)
      Nieważne, że droga nam dłuży się,
      Nieważne, że pod górę wciąż,
      Nieważne, że księżyc już zszedł
      I zapanował mrok.


      Nieważne, że gubimy szlak,
      Spisane jest, że spotkasz mnie.
      Na pewno mi mówiłaś tak
      Na pocałunków dnie.


      I kocham cię, gdy na słońca blask
      Jak lilia otwierasz płatki swe,
      A ja – to na wróble strach,
      Którego smaga deszcz.


      Strach, co strachliwie kocha cię,
      Choć ma z lumpeksu twarz,
      Ciało i wszystko, czym był i jest,
      Aż do pocałunków dna.


      Wiem, że znasz ten kłamstwa smak
      I oszustw bez zbędnych słów:
      Nauczyłaś się operować tak
      Na kolanach ojca i u matki stóp...


      Ale czy musiałaś się bić,
      By ulicę w ogniu przejść,
      Jeśli całe to nasze mieć i być
      Wisi u pocałunków tajnych miejsc.


      Numerki, odwyk i jasna rzecz:
      Wracam na Square du Blues.
      Chciałbym rzucić już tę robotę, lecz
      Podchodzi mi już do ust.


      Lecz o tobie myśl daje mi nabrać tchu,
      A akta sprawy twej kompletne są,
      Brak tylko w nich tego, czego nie zdziałałem tu
      Płynąc w pocałunków głąb.


      Nieważne, czy masz moc sił i dóbr,
      Czy opuściła cię moc,
      Czy napiszesz te kilka słów,
      Które słowiki cytują co noc.


      Nieważne, czy masz zaszczyt robić w HR,
      Czy nieregulowany czas,
      Rzucasz życie w kąt, bo masz
      Przeżyć pocałunków tysiąc pięć.


      Biegną poszły, a dziewczyny młode są,
      Bieg ten jest szansy wart.
      Los bierze stronę twą,
      Lecz szybko kończy się fart.


      Wezwanie: masz być jak widz
      W kinie, co twą pyrrusową klęskę gra,
      Lecz żyjesz, jak gdyby nigdy nic,
      Odbijasz się od pocałunków dna.


      Słyszę głosy ich na kufla dnie,
      Co czasem tak woła mnie.
      Jak ta orkiestra, co cover gra – czyżby to moja pieśń?


      Lecz gwardia nie cofa się;
      Gdy woła to, co kochasz, serce odpowie na zew,
      Choćbyś oddał tu swój życia skok,
      Tak świadczą nasz czas, nasza krew
      I tysiąca pocałunków twych mrok.


      Tak wiem: musiałaś kłamać
      I oszukiwać bez słów:
      Tak jak gdy ojciec na kolana cię brał,
      A matka tuliła do stóp...


      Wiem, że musisz tak kłamać im,
      By system ograć, zamiast się położyć na wznak,
      Lecz majątek nic nie gwarantuje ci,
      Gdy Cnota i Podstęp zerwą pakt.


      Prawdę wpędzili w szok, piękno wypędzili na bruk,
      Styl dawny ma dziś naftaliny woń,
      Bo Duch przeszedł przez próg
      W tysiąca pocałunków toń.


      A Wewnętrzne Światło twe, co
      Nie ma równych i ma gest?
      Garbię się w kolejną noc,
      Po tysiąca pocałunków kres


      Zaklinam los, nastrajam głos,
      I wracam na Avenue du Blues.
      Chciałbym rzucić to, lecz nie mogę, bo
      Jestem za cienki tchórz.


      Lecz czasem, gdy noc grzeczna jest,
      A my potulnie zapijamy żal,
      Burzymy się, zbieramy zabawki serc
      I odchodzimy w pocałunków dal.


      Tym pachnie ta o tobie myśl,
      Mam o tobie komplet akt –
      Poza tym, co mi nie umknęło dziś
      W pocałunków niski takt.


      Grałem z Dizem raz i z Dantem też –
      Brak mi było tego ich „coś”,
      Lecz raz czy dwa przygarnęli mnie,
      Wciągnęli w pocałunków blues.


      Odstawić wino chcę, jak Bóg chciał,
      Wchodzę w parkietu tłum gęsty jak w dym.
      Zespół wpadł już w weny twórczy szał,
      Serce nie cofnie się przed morzem win.


      Może musiałem jechać drogi szmat
      I obietnic tysiąc złamać, lecz
      Rzuca się wszystko, ot tak,
      By przeżyć twych pocałunków treść.


      Teraz jesteś jak Anioł Śmierć,
      Potem jak Parakleta szał,
      Czasem jak Zbawiciela Dech,
      Potem – w Belsen stos ciał.


      Nie ma odwrotu już od miłości gróźb,
      Czy meta to skoku w bok –
      Jak zaświadczono czasem i krwią
      W pocałunków równy krok.


      Przyszłaś do mnie tu skoro świt,
      Przyniosłaś słowo jak ciała strzęp.
      Tylko człowiek powie ci, że to nie wstyd,
      Tak delikatnie, czule zrobić wstęp.


      Tak delikatnie, czule w materię wejść.
      Tylko mężczyzna wie, nawet bez przejść,
      Że przynieść miłość jak kwiatu pąk –
      To przyjść bez pustych rąk.


      [ŚNIEŻYNKA]
      Tyś mój brat z lustra, krewny mój
      Z najczarniejszych snów.
      Kto, jak nie ty, by dał mi znój
      Podróży w tysiąc pocałunków znów?


      Czekałam, aż otworzysz się
      Na ulic skwar. Jeden z wielu tak...
      A ja jestem jak kula śnieżna łez,
      Tocząca deszczu z deszczem ślad.


      Topniejącą miłością wciąż kocham cię
      I fizis tą z drugiej ręki –
      Całą sobą, wszystkim, czym chcesz,
      Tysiącem pocałunków namiętnych.


      Cała ja, aż do granicy mórz,
      Przeniknięta przez seks,
      Widzę, że oceany tu wyschły już
      Modliszce, co we mnie jest...


      Docieramy na dziób,
      Syreną daję znak, że twej floty wrak
      Ma mi się rozbić tu
      Na tysiąc pocałunków. Odzewu brak.


      Przychodzisz do mnie co noc
      I ubijasz jak stek,
      Lecz baba powie ci, że większą moc
      Ma czułych obelg stek.


      Tyś mój w krzywym lustrze wizerunek jest,
      Jesteś jak koszmar śniony dzień w dzień,
      Jak zapomniany chrześniak, co już wchodząc w sień,
      Woła na ratunek i składa ci
      Na czole obśliniony pocałunek.


      (Dla tych, którzy mnie powitali w tym...)
      Weszliśmy tu nie do siebie jak w dym,
      Wgryźliśmy się w seks jak w steak tartare.
      Sami, choć dwoje nas jest, bo chce nam się wbić
      W ten słodko-kwaśny smaku czar...


      Mój bliźniaku z lustra, mój bliski krewny,
      Poznałbym cię przez sen.
      Kto, jeśli nie ty, przyjąłby mnie
      W tysiąc pocałunków namiętnych?


      Wzdychamy na los; poprawiamy włos
      I wjeżdżamy na Autoroute du Blues.
      Próbowaliśmy rzucić to nasze coś –
      Cóż, na inny rejs sił nie mamy już.


      Lecz śnieżynka i strach wciąż mają to... cóż,
      Miast miłości – z wyprzedaży twarz,
      Miast szału ciał – goryczy czar,
      A pocałunków czar dna dosięgł już.


      Lecz gonitwa trwa, wieczór młody wciąż,
      Śnieżynka i Strach wciąż nie są bez szans.
      Za chwilę wygramy, a potem raut –
      Dzisiaj zacznie się nasza passa pass!


      A kiedy wezwą nas, byśmy zdali rzecz,
      Jaką im odpowiedź dasz?
      Jakie życie? Życie poszło precz.
      Pocałunki? Ważne, co w kieszeni masz...


      A kiedy mnie wezwie On, bym spowiadała się
      Ze stanu, w jakim jest cały ten kram,
      Odpowiem: życie? Życie przeszło w cień,
      Lecz tysiąc pocałunków w kieszeni mam.


      Przyszliśmy tu w ostatnie dni,
      Podtarliśmy się o Twego Słowa strzęp.
      Skalaliśmy wszystko, to co dałeś Ty,
      Na Twą czułość ogarniał nas śmiech.


      Lecz delikatnie chcemy wciąż w tę materię wejść.
      Wiemy, przeszedłszy przez ucho Twych przejść,
      Że miłość trzeba nieść jak kwiatu pąk –
      I do Ciebie przyjść bez pustych rąk.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...