Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

żeby tylko cię

wyśnić

 

błądząc pograniczem

roztkliwionych zmysłów 

pragnąć 

nie wynurzać się 

 

łatwy koniec 

przyśpieszone dni

wietrzne godziny 

białe paprocie 

 

ale tęsknota zapada się w twarz

coś mi wlazło

w lokalizacji odruchów głębokich

straszy nocówki

wartościuje w dół 

 

pusty stan

 

nie osiadam 

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Arsis hahaha

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, ale  luzik. Ja biegałam pół dnia, aż osłabłam. A obiad dziś  kompletnie mi się  nie  udał. Chciałam zrobić makaron z musem jabłko-agrest, ale  nie wiem co mnie  podkusiło, że  dodałam 2 brzoskwinie i smakowało paskudnie. Zaczęłam to ratować wiśniami  Dodałam wiśni, garść i zrobiło się  jeszcze gorsze , .

  • Somalija zmienił(a) tytuł na jak pył
Opublikowano

@Somalija nie wiem, nie znam się, ale pamiętam jak nawiedził mnie późnym wieczorem nietoperz, gacek wielkouch, bądź mroczek późny... latało to jak opętane, pacnął łbem o żyrandol i stracił na chwilę przytomność... ale odzyskał ją i odleciał w  siną dal...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Do odważnych świat należy!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Wiara napędza trening.
    • Człowieczy syn, który opuścił dom ojca i od 40 dni nie może znaleźć swojego miejsca.  Bezdomny nonkonformista. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Konrad Koper – dzięki, nie mogłam przepuścić tej "genialnej" zbitki: "...nazuzel"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Spróbujmy... Koniec nie jest jeden. Koniec czego? Ostateczny koniec? Może coś się później wyjaśni... Spierdolona rzeczywistość. Taka się od razu pojawia myśl, że może to nie rzeczywistość jest spierdolona tylko jej percepcja? W pulsie nagiej Ziemi nie da się z tego wybrnąć. Czyli bez względu na okoliczności, w tym miejscu (na Ziemi) kwestia spierdolonej rzeczywistości jest nierozstrzygalna - tak było, jest i będzie. W moich rękach moje życie.  Nic nie będzie mi dyktować  czy wypieprzyć zgniłe żyły,  czy pod mostem się schować. OK, to jest taka deklaracja typu: "Wolność oznacza również wolność do autodestrukcji". I nikomu nic do tego. Bo czy dzisiaj to nie cień  wczorajszego zapatrzenia?  Bo czy dzisiaj skończy się  to kurewstwo we wspomnieniach?  Tu taka refleksja że, mimo wszystko, to słynne tu i teraz jest jednak efektem pewnych wydarzeń z przeszłości. I że choćby nas przekonywali, że to niekonstruktywne podejście to trudna przeszłość potrafi wracać i wracać i kształtować to 'dzisiaj'. Loteria, nie loteria... Przypadek, nie przypadek... Tu pewnie światopoglądowe spory możnaby toczyć o determinizmie, wolnej woli itd. Ale w ostatnich dwóch wersach pojawia się Ktoś Kogo Peel Nie Opuści. Ktoś słabszy, prawdopodobnie dziecko, może ktoś w inny sposób zależny. Czyli peel dużo mówi, że świat jest spierdolony, życie jest do dupy i on nie ma złudzeń, nic tylko się pochlastać tępą żyletką.  Ale w tym bezsensie jest ktoś, kto go trzyma, kogo on trzyma. I podejmuje odpowiedzialność. I to go czyni wolnym. Bo czymże jest wolność jeśli nie uświadomioną koniecznością?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...