Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słowa nucą moim zmysłom, jak to było

porozmawiać o uczuciu, które nas łączyło.

 

Wieczorem trwała euforia – rano była nowa historia.

Tylko jedno słowo wystarczyło,

by nasza opowieść dobiegła końca.

 

Wciąż pamiętam i rozpamiętuję, jak to było

Leżeć w łóżku dzień w dzień o tej samej godzinie.

Nie brałam pod uwagę, że to w końcu przeminie.

 

Minęło tyle czasu od ostatniej pogawędki.

W głowie słyszałam treść naszej piosenki.

Gdy wracałam do ciebie myślami,

Ty już dawno zagoiłeś wszystkie rany.

 

Wyrzuciłeś mnie z głowy, bo milczałam

Zastąpiłeś mnie, bo się wycofałam.

Zostawiłeś mnie, bo się bałam.

 

Klamka jest tylko z jednej strony,

a ja nieustannie czekam pod drzwiami,

by powiedzieć ci dwa słowa,

na które teraz jestem gotowa.

 

Zamknąłeś rozdział,

ja wciąż piszę.

Zmieniam zakończenie,

jakby to jedno wspomnienie miało znaczenie.

 

Ostatni raz

Odczuwam dreszcz muskający ciało.

Ostatni raz

Przymykam oczy, czując ciepło gorących ramion.

Ostatni raz

Wypuszczam łzę spod gęstych czarnych rzęs.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   To niezwykły fragment o politycznych i metafizycznych konsekwencjach zburzenia Teb przez Aleksandra Macedońskiego w 335 p.n.e. Początek pokazuje cyniczny pragmatyzm polityki - z tragedii jednych rodzi się "pokój" (czy raczej pokorna uległość) innych. Greckie polis uczą się, że opór wobec Macedonii kończy się unicestwieniem. Potem jest obraz imperium perskiego jako sytego, biernego kolosa - "Tłuste zwierzę" - to trafna metafora imperium, które przestało się obawiać. Ironia jest ostra- Wielki Król "wierzy w czas", jakby miał go po swojej stronie - ale historia udowodni, że to Aleksander jest panem czasu. "Dary z Suzy" to próby dyplomatycznego przekupstwa, które nic nie dadzą wobec kogoś, kto już podjął historyczną decyzję. Na koniec - piękna poezja - wyrocznie "bledną" i "Przeznaczenie już stoi w progu, cierpliwe jak stal" - nieuchronność przybiera formę materialną, metaliczną, zimną. I konstatacja - Aleksander buduje imperium na ruinach. Jak zwykle - Świetne!
    • Czasem leżąc przygnieciony czasem stojąc jak szalony   wydobywa rzeczy przyszłe które dzisiaj na nic zdadzą   warto walczyć o przegraną?   zbyt samotny by iść w tłumie nazbyt dumny by odpuścić   w ciszy stąpa w ciszy znika tonie w świecie w bagnie brocząc   by odnaleźć zagubionych których myśli inni łowią.
    • Była pięknością - dał jej miłość swą, Noce, dnie, życie i duszę całą.   Westchnęła: "Wszystko, co ziemskie, już mam, Więc zawieź mnie szybko do raju bram!   Albo do piekła wywieź mój miły, By Lucyfera me wdzięki skusiły.    
    • @Wiechu J. K.  Bardzo dziękuję! :))) 
    • @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Cieszy mnie, że udało mi się uchwycić coś autentycznego. Masz rację, czasem czyny mówią więcej niż słowa mogłyby wyrazić. Pozdrawiam serdecznie!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...