pięknym słowom po co ręce
by grzeszyły niepotrzebnie
słowa tulą duszę więcej
dają szczęście w noc i we dnie
są motorem wszelkich czynów
dając szczęście tu na ziemi
oczyszczają wszelkie winy
mogą ciebie jeszcze zmienić
...
:)))
@lena2_
Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem.
"Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog.
Cudny wiersz o miłości. :)))