Przechera Opublikowano 7 Czerwca 2021 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2021 Bez problemów które wyjechały za dwudziestym pierwszym razem nagle Z lodem z zamrażarki i mieszkania bez pralki Przedtem byłam wyrwaną klamką Nie budzi mnie już ślusarz ani strecz radiowy Nie ma drugiego człowieka z klamrą na pasie jak paragon rozmoczony łzami nie moimi Ide najprościej mątwą korytarzy z sufitem w gwiazdy z asfaltu To za grube dziecko na taką huśtawkę a ja nadal nie wiem Gdzie jego matka Nie poczuje już miernej szmatki zawsze w kant złożonej bo nie w moim Zamiarze już za ciemnym na to czarne od proszku życie którego chyba już nie mam Ale poczekam i wyniszcze małmazję jeszce bardziej Umiem Dam jej wina i nakarmię tytoniem Zwinę ją w mocz i kurz Tego który jeszce żyje
Antosiek Szyszka Opublikowano 9 Czerwca 2021 Zgłoś Opublikowano 9 Czerwca 2021 @Przechera Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja tam bym dał śniadanie ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się