Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy każdy musi
wypływać na głębię
by uciszyć

fale gniewu niszczące
porządek świata
wyższego rzędu?

tlące wraki nadziei
jałowej codzienności?

wypalone szkielety
na piedestale
obleczone w błyskotki idee?

czy każdy musi
wypłynąć na głębię
by nabrać wody?

Opublikowano

Ciekawy wiersz. Wszystko wydaje się być prawidłowe, jednak w drugiej strofie coś mnie nie pasowało. Przeczytałem kilka razy i już wiem co:

"fale gniewu burzące
porządek rzeczy
wyższego rzędu?" - mnie to nie leży, bo rzecz biorąc poważnie, żeby zgrzytać językiem przez "rz" wielokrotnie powtórzenie?

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Kilka zmian jakie proponuję (ale to jeszcze nie koniec ;) ):

"czy każdy musi
wypływać na głębię
by uciszyć

fale gniewu
i porządek świata
wyższego rzędu?

Jak tlące wraki nadziei
jałowej codzienności?

wypalone szkielety
na piedestale
obleczone w błyskotki idee?

czy każdy musi
wypłynąć na głębię
by nabrać powietrza?"


Ostatnia zamiana "wody' na "powietrza" - wydaje mi się najbardziej trafna. Bo całość metaforyzujesz a z tą wodą to nie jest metafora (i to na zakończeniu?!), tylko dziwne rozumowanie. "Powietrza" wydaje się lepszym rozwiązaniem - takim romantycznym :)

PS

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Mata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...