„Oj” rzekł Norwid z nich wszystkich
najbardziej ironią zafrasowany
komedia jest chichotem bogów przecież
ponad ludzką tragedią
„Ech” rzekł Słowacki najbardziej zasmucony
z nich wszystkich, gdy wiedziony
wielką metafizyką transmigracji
utoczył okrąg i zwątpił bolesną poetyką
„Ach” rzekł Krasiński z nich wszystkich
najbardziej umęczony niekochaniem
przez ojca, syna, dziada i wnuka Apokalipsy
krew z krwi, a ciemność ze światłości
„Och” rzekł Mickiewicz najbardziej z nich utrapiony
z wyśnionej jutrzenki nie powstały żadne legiony
mistykę pokonały maszyny parowe
ciernie przybrały kształt jarmarcznej błyskotki