Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zawsze lubiłem zbierać pióra z ziemi,
ludzie patrzyli na mnie, jak na debila

 

Łaskoczę nozdrza i czuję porzucone,
niebo twe.Widocznie nie był łaskaw;
skoro rozpierzchły się po tym świecie:
lot ostatni wykonałyście, było dobrze?

 

I ulotne ciała zniknięciem zapikowały
w głąb białych mas - zostawiły ślad.

 

Deptane większością butów przybrały
czerni odcień; śmierdzących brudasów
nauczyć trzeba, że pióra - rzecz święta

 

Nie wolno wam! / Mówię /

 

Tabliczkę z zakazem powinien stworzyć;
'NIEWINNOŚĆ' wymieszana w psie czy kocie

 

Zbierajcie dłońmi ilość - do wora swego.
Skór wiele! Nie pakujcie buciorami,
w rzeczy wam nieznane - bo włosia białe,
będą odpowiadać za prawa natury

 

My! Trawy wąchajmy, piszmy łąkami
Nasze " gu gu " skończą ich  "w" i "no"

 

Opublikowano (edytowane)

@Kot Dziękuję!

To wszystko wynika z idei Bergsonizmu, który przypadł mi do gustu, ostatnimi czasy.

Leśmiań,nawet pisząc później, wpadł w szał natury!?

To, tak za przykład.

 

Pozdrowionka ślę.

 

Zaraz do ciebie wrócę. Czas muszę tak rozparcelować, aby na wszystko starczało, po trochu.

Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...