stanislawa zak Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 szukałam szczęścia - spało zasuszone czterolistną koniczyną w księgach mądrości sięgnęłam po skruszone po kroplach deszczu po żebrach parasola chciałam się wspinać do nieba deszcz przestał padać bez spadochronu twardo lądowałam a co mi tam, pobuję dalej!
stanislawa zak Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 no tak, próbuję nikt czytać nie chce,pomocne słowa uleciały z de[resją przedwiosenną. pomachajcie kochani ludkowie zieloną gałązką.
Jego Alter Ego Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Mnie się bardzo podoba, taki trochę jesienny ;) Podoba mi sie to wspinanie do nieba po żebrach parasola:) Jedyne co bym zmienila to wielokropek po "skruszone", jest niepotrzebny, bo wszystko wyjaśnia już ten poprzedni. Ogólnie lekkostrawny, a i smaczny:), pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 serdelki, jak to w zwyczaj każe.cięć dokonałam no ćóz, ten smutas to wytwór chwili.zielona gałązka pomogła . choć moja jesień nie odejdzie z wiosną buzialki. dobrze że można jeszcze na kogoś liczyć .
stanislawa zak Opublikowano 2 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 no właśnie mi się też plątał dlatego wykropkowałam. ciężką mam głowę po co się plączę , ale liczyłam na pomoc. i nie zawiodłam się a może upadłam?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się