Tdk crew Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 błąkanie rąk w przestworzach iskrzącym świetle krzyk błogości zalewa tlący się ogień pożar ciał zagarnia nowy horyzont (pełen barw) płomień serca rozpala...... (ciszy szum)
Piotr Sanocki Opublikowano 1 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 Chyba za dużo tu ognia. Za często o nim wspominasz: iskrzącym, ogień, pożar, płomień, rozpala. Za dużo troszkę tego. Początek też kiepski: "błąkanie rąk" Zbyt nostalgicznie rozpoczynasz wywód. Zakończenie tez nienajlepsze :) (ciszy szum) - kończysz "na siłę" - nie ma w tym płynności. Pozdrawiam serdecznie
Michał Ziemiak Opublikowano 2 Marca 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2005 Czy ja wiem??? Tego ognia chyba MUSI być w tym wierszu aż tyle... Zakończenie rzeczywiście można by "ztjuningować" :-) aha - wywaliłbym nawiasy (nawiasem mówiąc to ja zazwyczaj proszę o wywalanie nawiasów z wierszy, bo mi jakoś nie pasują... choć sam czasami do nich uciekam...) POZDRAWIAM!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się