Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ogień w buszu Australii 

jak znamiono śmierci. 

Po bitwie krajobraz, 

czernie i szarości. 

 

Hektary popiołów, 

czarne wyrzuty sumienia

sterczą w monotonii. 

Mijają miesiące. 

 

Czarodziejska różdżka  

Wielkiej Matki działa, 

ożywczy powiew, 

zieleń pędów błyska. 

 

Najpierw badawczo, 

później coraz dzielniej. 

Prztyczek znów wymierzony 

niszczycielskiej sile. 

 

Feniks z popiołów? 

Eukaliptus ledwo

o mocy podobnej

walczy o przetrwanie.

 

Ognisty ogrodnik przycina, 

pobudza wciąż młodość,

nie pozwala zmurszeć,

przedłuża też trwanie.

 

Walczy roślina,

wzywa życie z głębi,

wola w niej silna,

szybko zielenieje.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

"Wielka Matka" i "Ognisty ogrodnik"... Tak, oni nie sa przeciwnikami, a przetrwanie nie jest ich wojną... Piękne, głebokie spojrzenie - sercem :) Pozdrawiam.

Opublikowano

@corival Wyciągam sobie z tego wiersza prawdę o niezachwianej równowadze świata. Tworzenie i niszczenie - odwieczny cykl, tworzący porządek świata.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie bez powodu w wielu kulturach ogień kojarzony jest z oczyszczeniem. Choć czasem jest to mocno dyskusyjne skojarzenie - jak w przypadku palenia "czarownic" na stosach ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_WysockaMyślałam o świetle, skoro w tytule pojawia się księżyc. Światło miłości? Wtedy wszystkie strofy układają się w spójną, ciepłą całość. Wiersz doprecyzowuje, dookreśla miłość, ukrytą w obrazie księżycowego blasku, za pomocą kolejnych metafor. W pierwszej strofie wskazujesz na to, że światło pojawia się nagle, samoistnie, jak nieoczekiwana odpowiedź na dotychczasową pustkę. Druga uzupełnia pierwszą. Trzecia bardzo ładnie komponuje się z księżycem - światło, które trwa, rozświetla ciemność, noc może być też rozumiana niedosłownie, jako uśpione emocje. Ważne jest odrzucenie wszystkiego, co nadmiarowe albo powierzchowne. W czwartej - ukryty brak, czyli znów pojawia się nawiązanie do pustych miejsc i motywu ich wypełniania. Niezatrzymany wiatr i taniec na wietrze - symbolizuje, wg mojej intuicji, wolność. Jeśli iść tropem uczuciowym - podkreśliłabym też na pewnego rodzaju nieprzewidywalność. To jest coś, czego nie da się kontrolować, ale można się tym nasycać i czerpać szczęście, odnajdować pełnię. Sama końcówka definiuje bezpieczeństwo. Dom, port - nie ze słów, ale z czystego światła. Bardziej, niż na namiętności, utwór w moim odczuciu koncentruje się na spokojnym komforcie i wrażeniu, że mamy do czynienia ze swoistym przelewaniem się, przemieszczaniem energii do przestrzeni (duchowych, emocjonalnych), w których jest najbardziej potrzebna.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje za miły odbiór i szczery komentarz -                                                                                           Pzdr.serdecznie. Witaj - ja tak jak napisałaś w komentarzu - w domu czuję się najlepiej -                                                                                                       Pzdr.uśmiechem. @Berenika97 - @hollow man - dziękuję - 
    • @Charismafilos  Witam                      Dziękuję bardzo za miłe słowa o moim wierszu.                                Miłego dnia . Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ;)       @Berenika97 :))  Ślicznie dziękuję        @wierszyki :) dziękuję       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...