Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

baruch Hashem są jeszcze takie seriale

i to gdzie? na tym wyklętym netflixie  

ciepłe spojrzenie na ludzkie namiętności 

pod lupą ortodoksyjnej społeczności 

raz prowadzące do nieba raz do piekła 

można się wzruszyć obserwując Akivę

gdy pcha wózek z półsierotką Dvorą 

która kobieta nie otworzy mu drzwi

każdym ruchem każdym gestem
spojrzeniem mówi zaopiekuj się mną

a stary Shulem taki jest przebiegły ale 

umie się wycofać zrozumieć swój błąd 

ściągnął tak pięknie brata z barierki 

uchronił przed wiecznym potępieniem 

poskromił swój apetyt w rywalizacji 

bratu ustąpił miejsca przymykając oko

ostatecznie na jego zmysł do interesu

pięknie poskładało się Haninie i Ruchami

Bóg wszak wszystko może wystarczy
gorąco prosić i wierzyć że to otrzymamy

taka lekcja pokory w netflixie jaki to jest 

ciekawy i pasjonujący świat jeśli tylko 

jesteś w stanie mu się podporządkować

ale nie zawsze trzeba jak się okazuje 

bo młody Yosa’le idzie za głosem serca

a wbrew woli autorytarnej matki Giti 

lgnie do dziewczyny przecudnej urody

i czy ma rację czy to Bóg go prowadzi?

z tym pytaniem zostaniemy do 4 sezonu 

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Piękne i bardzo prawdziwe. Oczy to chyba jedyny język na świecie, który nie potrzebuje tłumacza.
    • @MIROSŁAW C.   Poruszający wiersz. „Czas przejść do wieczności" - to mnie zatrzymało, podobnie karabin z patyków - dziecięcy gest, ale w kontekście bólu staje się czymś więcej niż zabawą. „Przecież zdarzają się cuda" brzmi jak modlitwa kogoś, kto już mało w nią wierzy.
    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...