Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Sekret Hej :).

Pierwszy akapit ze sferami gwiazd jest ciut onieśmielający :). Przypuszczam, że połowa czytelników widząc go uciekła z krzykiem myśląc że na pewno wszystko będzie niezrozumiałe :).

 

Nie wszystkie aluzje udaje mi się zrozumieć. Ale to nie przeszkadza zobaczyć, że wiersz jest o wolności jako o najwyższej wartości. To ona jest ową drogą bogów dla PLki. To ją urzeczywistniając można stać się bogiem - Cezarem. Wiersz jest anarchistyczny w swej wymowie - "wyrzekam się władzy nad mną nad innymi". Postuluje powrót do natury: "I miast latarnię na latorośle zamienię" co można też traktować metaforycznie. Na przykład Stoicy postulowali wolność wewnętrzną i życie zgodne z naturą którą dla nich był bieg zdarzeń.

 

Fajne jest w tym wierszu, że można się zastanowić czym jest wolność dla mnie. Czy też uważam ją za najwyższą wartość? Jakie emocje wywołują ludzie, którym teoretycznie wszystko wolno? I co jest naturą?

 

I jeszcze mój ulubiony moment w wierszu:

- drogo bogów! – Idący na herbatę
pozdrawiają cię
.  

 

Tutaj się uśmiechnąłem :).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Genialne xD

Prześmiewczy klimacik, nieźle :) 

Jest tu o wolności, ale bardziej miałam skojarzenia z tym jak źle jest ona zagospodarowana przez uskrzydlone szczury. Misz-masz i sarkazm, ale wydźwięk jest świetny i oryginalny. 

  • 2 tygodnie później...
  • Sekret zmienił(a) tytuł na Usunięty

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ależ to jest fantastyczne!   Zero litości dla czytelnika. Ten intymny dramat rozpisany na cztery konkretne archetypy (profesor, malarz, kucharz i narrator jako „cień od oddechów”) nadaje całości świetną dynamikę, mimo że wiersz opowiada przecież o totalnym uwięzieniu i marazmie.  No i puenta - wyciszona, z wodą zabierającą słowa „szybciej niż człowiek zdąży się przyznać”, zostawiła mnie  w ciężkim osłupieniu. Niesamowity tekst! :)
    • „Karma”   Nie uczynisz niczego złego na długo, karma twoja cię zawsze dopadnie. Sumienia serca nie oszukasz własnego, karma rozlicza wszystkich przykładnie.   Większą zasługą są dobre uczynki, których nie zawsze widać wszystkie zalety. Są tacy, którzy robią sobie z niej kpinki, nim karma zrzuci im z oczu rolety.   Niektórzy znajdują drogę szczerości, inni zawzięcie trwają przy kłamstwie. Nie każdy potrafi przełamać słabości, więc wolą pozostać w obłudzie i chamstwie.   Bóg domniemany, dobroduszny i święty, mądrze układał te światy nasze. Rozumem dzieląc, rzekł: „Jam jest zajęty, rządzenie wami jest teraz wasze”.   Zostawiam wam karmę dobra i złego, która pilnować w uczynkach was będzie. Zaznasz jej szybko, robiąc coś dobrego, będziesz zło czynił, odnajdzie cię wszędzie.   Bo każdy zbiera plon własnego działania, choć czasem długo na zapłatę czeka. Karma nie krzyczy, nie szuka uznania, lecz zawsze wraca ścieżkami człowieka.   Może zwierciadłem, jest karmy odbicie,  w którym widzimy każdy nasz czyn, bo człowiek, idąc przez swoje życie, sam jest początkiem i końcem swych win.   Nie czas nas sądzi, nie niebo, nie losy, lecz prawda, którą nosimy dla siebie. Każdy dzień splata skutków własne głosy, a to, co dajesz, powraca do ciebie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Migrena Przed pojawieniem się ukochanej osoby świat był „światłem bez pamięci”, pustką. Dopiero drugi człowiek „wypowiada nas z niczego” i uczy ciało, jak istnieć. „Czy ty wypowiadasz mnie z niczego” - kwintesencja miłości jako aktu stworzenia. Genialne! :)
    • E, Ini cyranka, jak na rycinie.    
    • Zakochałaś się we mnie, Lecz ja tego nie chciałem. Ktokolwiek mi powie dlaczego, Na tyle lat ci zaufałem?   Byłaś ze mną w chwilach zwątpienia I tylko wtedy, gdy czegoś chciałaś Do wypłakania nie dałaś ramienia, Gdy byłem smutny nie pocieszałaś.   Ja tylko pragnę, byś w końcu odeszła, Bym w spokoju mógł dalej żyć Chwila taka, aby nadeszła Że się przytrafiłaś już tylko śnić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...